Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Zupa szpinakowa z nutą cytrynową

gosiuwka

Jak byłam mała szpinak kojarzył mi się jako postrach każdego posiłku. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że nawet go nie próbowałam, więc nie wiedziałam jak smakuje ;-) Dzisiaj nie rozumiem jak mogłam obyć się bez tego przysmaku. Naprawdę. Bo według mnie szpinak nie smakuje tylko wtedy gdy jest źle przyrządzony. Zupa szpinakowo cytrynowa to mój przykład na dobrze spożytkowany szpinak, na pewno będę do niej wracać. Przepis znalazłam tutaj.

 

Składniki:

5 małych ziemniaków

3 szklanki szpinaku (ja użyłam jednego opakowania młodych świeżych listków)

1 pasternak (w ogóle zrezygnowałam)

3 ząbki czosnku (dałam 4)

1 cebula

cytryna

olej

sól

4 szklanki wywaru (u mnie z kury, ale można zrobić też wegetariański na samej włoszczyźnie)

 

Sposób przygotowania:

Czosnek i cebulę kroimy w drobną kostkę. Obieramy i kroimy pasternak i ziemniaki. W garnku z podwójnym dnem rozgrzewamy olej i smażymy na nim czosnek z cebulą często mieszając, aż lekko zbrązowieją - około 6 minut.

Dodajemy ziemniaki z pasternakiem i smażymy dodatkowe 10 minut raz na jakiś czas mieszając.

Dodajemy bulion i gotujemy dodatkowe 20 minut lub do czasu aż warzywa będą zupełnie miękkie. Po tym czasie miksujemy zupę przy użyciu blendera, albo miksera. Ja robię to zawsze bezpośrednio w garnku (ciągle na gazie za pomocą blendera). Następnie dodajemy po trochu szpinak i za każdym razem kolejną partię miksujemy z resztą zupy, tak, żeby zupa była gładka i miała wyraźny zielony kolor. Do zupy następnie dodajemy łyżkę soku z cytryny (ja dodałam więcej). Dosalamy do smaku.

Podajemy ze świeżym plasterkiem cytryny bezpośrednio po ugotowaniu.

 

 

 

Palmiery - ciastka na Walentynki

gosiuwka

Dzisiaj postanowiłam upiec ciasteczka walentynkowe. Już jakiś czas chodziło jednak za mną ciasto francuskie, więc postanowiłam nieco zmienić koncepcję. I tak zamiast ciasteczek wyszły ciacha walentynkowe ;-) Palmiery - smak, który kojarzy mi się z drogą do pracy, gdzie często na stacji metra kupuję je w pośpiechu na śniadanie. Są słodkie, chrupiące i zdecydowanie poprawiają nastrój. Cóż więc lepiej pasuje na walentynki? Przepis znalazłam tutaj.

 

 

Składniki na dziesięć ciastek:

Pół kilo ciasta francuskiego

Pół szklanki cukru

roztopione masło do smarowania

 

Sposób przygotowania:

Ciasto wałkujemy i formujemy z niego prostokąt. Wierzch ciasta smarujemy roztopionym masłem i posypujemy cukrem.

 

 

Końce ciasta zwijamy do siebie. Miejsce w którym zetkną się ruloniki ponownie smarujemy masłem i posypujemy cukrem.

 

 

 

Tak przygotowane ciasto kroimy na plastry o grubości około 1cm.

 

Ciastka formujemy wrękach aby lepiej przylegały i jeszcze dodatkowo obtaczamy w cukrze.

 

Następnie wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

  

Ważne aby zachować sporą odległość pomięzy ciastkami (co najmniej 5cm), bo mocno urosną. Piec w temperaturze 200 stopni przez około 10-12 minut, potem odwrócić na drugą stronę i piec jeszcze przez chwilę, max 5 minut. Gorące opruszyć dodatkowo cukrem. Smacznego ;-)

 

 

Schab z okiem, polędwiczką nadziewany

gosiuwka

Do tego przepisu wracam wielokrotnie. Schab z okiem z polędwiczki w środku. Przepis rodzinny, więc ciężko mi powiedzieć skąd się u nas wziął. Świetny zarówno na domowe uroczystości, jak i na codzień do pieczywa. U nas podawany jest na zimno, ale można pokusić się do przygotowanie odpowiedniego sosu i podanie na gorąco. Wbrew pozorom, danie raczej nieskomplikowane, ale zdecydowanie efektowne. Głównie dla wielbicieli czosnku.

Składniki:

Ładny dość szeroki schab
dość wąska polędwiczka
3-4 ząbki czosnku
majeranek
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Zarówno schab jak i polędwiczkę nacieramy z każdej strony solą, pieprzem, majerankiem i wyciśniętym czosnkiem. Tak przygotowane mięso odkładamy na co najmniej noc do lodówki. Następnego dnia wyjmujemy polędwiczkę, zawijamy w folię aluminiową i przekładamy do zamrażarki. Ważne aby ułożyć ją wyprostowaną. Zamarźnietą polędwiczkę odwijamy ją z folii. Schab płuczemy z majeranku, nacinamy w środku długim nożem i w tak powstały otwór wkładamy zamarźniętą polędwiczkę tak aby przeszła na wylot. Całość owijamy szczelnie folią aluminiową, przekładamy do żaroodpornego naczynia, podlewamy na dno wodę i wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy przez około dwie godziny. Najlepiej smakuje na zimno ze świeżym chlebem i odrobiną chrzanu. SMACZNEGO!

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci