Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Zapiekanki

Zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem, pomidorami i oscypkiem

gosiuwka

Idąc za ciosem, po ostatniej zapiekance ziemniaczanej, wczoraj powstała jej kolejna wersja. Tym razem ze świeżym szpinakiem, który znalazłam na targu. Pisałam wam już kiedyś, że uwielbiam poranne spacery w piątek po rynku? Tak się składa, że w piątki pracuję z domu, dzieci jednak muszę do szkoły odstawić na godzinę ósmą. Mam więc zazwyczaj całą godzinę na szwędanie się pomiędzy straganami i producentami żywności. To już taka mała tradycja (no może poza zimowymi miesiącami, kiedy pogoda nie zachęca do spacerów). Wracam wtedy do domu z pełnym bagażnikiem przeróżnych dóbr i mam cały weekend na przerobienie tego wszystkiego. Ostatnio pogoda nie rozpieszczała, więc odłożyłam swoje wyprawy na wiosnę. Wczoraj w końcu doczekałam się na piękną pogodę i znowu wybrałam się swoimi utartymi ścieżkami. Szpinak to jedna z moich pierwszych zdobyczy tej wiosny. Oczywiście trafiło się jak zwykle tez kilka pojedynczych wyszczerbionych kubeczków do zdjęć na bloga, świeże owoce czy inne ciekawe warzywa. Chociaż sezon dopiero będzie się zaczynał to i tak czuję już wiosnę. Brakowało mi tych wypraw. Zapiekanka oprócz świeżego szpinaku ma w składzie oczywiście też oscypka przywiezionego z Podhala, pewnie jeszcze jakąś inspirację na te pyszne sery zdążę wam podrzucić zanim się skończą.


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

70 minut

Składniki:

5-6 większych ziemniaków

0,5 kg świeżego szpinaku

1 większa baryłka oscypka wędzonego

3 ząbki czosnku

1 większy pomidor

1 średnia cebula lub 2 szalotki

świeżo mielony pieprz do smaku

sól do gotowania ziemniaków

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obieramy i gotujemy w lekko osolonej wodzie.

Szpinak przebieramy, dokładnie myjemy, suszymy i rwiemy na mniejsze kawałki.

Patelnię rozgrzewamy, na niej rozgrzewamy olej i smażymy cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Gdy się zeszkli dodajemy jak najdrobniej pokrojony czosnek. Gdy czosnek zmięknie dodajemy osuszony szpinak i obsmażamy krótko tylko do czasu, aż połączy się z cebulą i czosnkiem i zmniejszy wyraźnie swoją objętość (każdy listek będzie w ciemniejszym zielonym kolorze i będzie błyszczał się od oleju).

Ugotowane ziemniaki kroimy w plastry i układamy w żaroodpornym naczyniu, na ziemniaki układamy oscypka w plastrach, na oscypek wykładamy szpinak, na szpinak pomidora w plastrach, a na wierzch kolejną warstwę plastrów oscypka. Całość oprószamy świeżo zmielony pieprzem i pod przykryciem wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na około 40 minut, lub do czasu, aż oscypek ładnie się spiecze. Podajemy gorące. SMACZNEGO.


Zapiekanka góralska

gosiuwka

Jeżeli śledzicie mój profil na fejsbuku, to wiecie, że przez ostatni tydzień byłam w górach szukać resztek śniegu. Przez prawie tydzień szaleliśmy na nartach, jedliśmy kwaśnicę, a wieczorami graliśmy w karty. Wszyscy opaliliśmy się pięknie, bo dopisało nam marcowe słońce. Miło jednak w końcu wrócić do domu i w końcu wypocząć :-) Jak zwykle po urlopie jestem wykończona. Dlatego obiad dzisiaj nie był zbyt wyszukany ani pracochłonny. Jak zwykle wracając z gór przywieźliśmy ze sobą spory zapas serów. Mamy bundza, różne oscypki, niestety jak na tę porę roku przystało żaden z nich nie jest owczy, ale i tak są pyszne. Jeden z nich wylądował właśnie w naszym obiedzie. Zwykła zapiekanka z ziemniaków z dodatkiem świeżych pomidorów, lekko przesmażonej cebulki i czosnku. Niby szybko, niby proste i niezbyt wyszukane składniki, a obiad był pyszny no i nadaje się na postny obiad (jakby zabrakło wam pomysłów w najbliższym czasie).


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

75 minut

Składniki:

ok. 1 kg młodych ziemniaków

2-3 świeże pomidory

2 cebule

2-3 ząbki czosnku

ok. 300 g oscypka

olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Ziemniaki dokładnie myjemy, po czym gotujemy w osolonej wodzie w mundurkach do miękkości. Studzimy.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Czosnek kroimy w jak najdrobniejszą kostkę.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, po czym smażymy na nim cebulę, aż się zeszkli. Dodajemy czosnek i smażymy razem dosłownie chwilkę.

Ziemniaki bez obierania kroimy na plastry o grubości około 5 mm. Mieszamy z przesmażoną cebulą i czosnkiem. Układamy w naczyniu do zapiekania warstwę ziemniaków, na niej kładziemy pokrojone w plastry pomidory, na pomidorach kładziemy plastry oscypka, ponownie przekładamy warstwą ziemniaków, potem pomidory i oscypek. U mnie wyszły dwie warstwy, wam może wyjść więcej, zależy od tego jakie naczynie do zapiekania posiadacie.

Całość pieczemy pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do około 180 stopni przez około 45 minut. Nie doprawiałam już niczym do smaku, bo chciałam, aby dzieci zjadły z nami, a one nie lubią przypraw. Sól nie była potrzebna, bo ziemniaki były gotowane w osolonej wodzie, a i oscypek swoją sól oddał do zapiekanki. Podajemy gorące. SMACZNEGO.


Niedźwiedzi quiche z karmelizowanym rabarbarem i kroplą wspomnień.

gosiuwka

Dzisiaj już trochę letnio, a może jeszcze wiosennie? Rabarbar kojarzy mi się z dzieciństwem. Niedaleko domu rosło kilka krzaczków tego warzywa i będąc jeszcze wyrostkiem uwielbiałam wyrywać stamtąd całe łodygi razem z liściem. Taką łodygę maczało się potem bezpośrednio w cukrze i wcinało z trzęsącymi się uszami. Dzisiaj moje dzieci już nie znają tego smaku, bo z jednej strony szczawiany, z drugiej przecież to kwaśne, a z trzeciej to gdzie ja znajdę w Warszawie na osiedlu kępkę rabarbaru? Moje dzieci będą już więc miały zupełnie inne wspomnienia... Może te związane z różnymi smakołykami, które im mama przygotowuje? Może znajdzie się więc też troszkę miejsca na rabarbar? Kto wie? Dzisiaj połączenie kilku smaków. Quiche z ciastem kruchym dla odmiany przygotowanym na smalcu, nie na maśle i z dodatkiem kultowej przyprawy Maggi, oj ona też mi się kojarzy mocno z dzieciństwem i tymi wszystkimi posiłkami na stołówce szkolnej - zawsze stała na środku stolika :-) Ciasto dzięki obu dodatkom nabiera wyraźnego smaku i aromatu, ciekawie też kontrastuje ze słodko/kwaśną nutą masy jajecznej. Do masy jajecznej oprócz rabarbaru smażonego w cukrze dodałam ananasa, kurczaka i czosnek niedźwiedzi. Ten ostatni to dość niedoceniana, a jedna z moich ulubionych przypraw w kuchni. Zielone liście pachnące czosnkiem są idealne zarówno do zup, przekąsek jak i mięs. Całość razem jest niesamowicie aromatyczna i zaskakująca. Bardzo apetyczna. Przepis dodaję do akcji kulinarnej z zastosowaniem przyprawy Maggi.


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

60 minut

Składniki:

CIASTO:

1 szklanka mąki

100 g smalcu

pół łyżeczki soli

pół łyżeczki przyprawy Maggi

MASA JAJECZNA:

1 mała pierś z kurczaka

5 plastrów ananasa

1 łodyga rabarbaru

2 łyżki cukru

2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego

200 g kwaśnej, gęstej śmietany

200 ml mleka

130 g tartej mozarelli

4 jajka

ok. 1 płaska łyżeczka soli

pieprz wedle uznania

Sposób przygotowania:

Składniki ciasta szybko zagniatamy razem do uzyskania jednolitej konsystencji. Na podsypanej mąką stolnicy wałkujemy na cienki placek i przekładamy do formy na tartę. (płytka i o dużej średnicy). Całe dno i boki formy muszą być wylepione ciastem.

Przechodzimy następnie do przygotowania nadzienia.

Rabarbar myjemy i kroimy w plastry o grubości około 5 mm. Na suchej patelni podgrzewamy cukier do czasu, aż się roztopi i lekko zbrązowieje. Wrzucamy na niego osuszony rabarbar i smażymy do czasu, aż zmięknie i puści sok (karmel będzie bardziej płynny).

Kurczaka kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy z każdej strony na tye, aby zmienił kolor. Mieszamy ze skarmelizowanym rabarbarem. Dodajemy ananasa pokrojonego w ostkę. Zdejmujemy z ognia.

Jajka, śmietanę, mleko, starty ser mozarella, czosnek niedźwiedzi, pieprz i sól mieszamy dokładnie razem trzepaczką do uzyskania jednolitego płynu. Dodajemy kurczaka, rabarbar i ananasa i razem dokładnie mieszamy. Tak uzyskaną masę wylewamy do formy wyłożonej ciastem. Wkładamy razem do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy razem do czasu aż wierzch zacznie lekko brązowieć (około 40 - 50 minut).

Podajemy od razu, póki gorące, lub schodzone na zimno. SMACZNEGO.



Quiche ze szpinakiem i kurkami

gosiuwka

Sezon grzybowy coraz bardziej się rozkręca, a ja siedzę w domu marząc o tym, aby w końcu wybrać się na poszukiwania do lasu. W międzyczasie muszą mi jednak wystarczyć poszukiwania na okolicznych targowiskach, gdzie można znaleźć między innymi pyszne kurki (co prawda pieruńsko drogo, ale jednak). Ostatnio skusiłam się na półkilogramową porcję i postanowiłam ją połączyć ze świeżym szpinakiem, zalać masą jajeczną i zapiec razem na kruchym, razowym spodzie. Efekt? Jak zwykle tam, gdzie są takie połączenia smakowe - rewelacyjny! Nawet okruszki zostały całkowicie wymiecione...


Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

60 minut

Składniki:

SPÓD:

3/4 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki mąki żytniej razowej

100 g masła

2 płaskie łyżki gęstej śmietany

1/2 łyżeczki soli

FARSZ:

400g młodych listków szpinaku

500g świeżych kurek

3 młode cebule

4 jajka

200g creme fraiche lub gęstej kwaśnej śmietany

200ml mleka

sól, pieprz do saku

150g żółtego sera

olej do smażenia

2 łyżki bułki tartej

Sposób przygotowania:

Składniki ciasta zagniatamy szybko do uzyskania jednolitej konsystencji. Formę do tarty smarujemy masłem, a dno i boki wylepiamy w miarę równo ciastem. Spód nakłuwamy na całej powierzchni widelcem. Podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 10 minut.

Szpinak myjemy i suszymy.

Czyścimy grzyby i kroimy na mniejsze kawałki.

Cebulę kroimy jak najdrobniej

Na dwóch patelniach rozgrzewamy olej, na pierwszej smażymy jedną cebulkę, na drugiej dwie pozostałe,, gdy się zezłocą, do jednej cebulki dodajemy szpinak, do dwóch kurki i smażymy na wolnym ogniu do czasu, aż na każdej z nich płyny odparują. Solimy i pieprzymy do smaku.

Jajka miksujemy dokładnie z mlekiem i creme fraiche. Dodajemy sól i pieprz.

Podpieczony spód oprószamy bułką tartą, na wierzch wykładamy równomiernie szpinak, na szpinak kurki i całość zalewamy masą jajeczną. Z wierchu posypujemy startym serem (można też o prostu przykryć plastrami sera) i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 35-40 minut (zależy od piekarnika i wysokości formy), ważne aby wierzch ładnie się zezłocił, a farsz dobrze ściął. Podajemy zarówno na ciepło jak i zimno, nam smakuje w obu wersjach :-) SMACZNEGO.


Herbaciana kasza jęczmienna zapiekana z krewetkami i zielonym pieprzem

gosiuwka

Dzisiejszy przepis to moja propozycja do akcji zorganizowanej przez producenta herbat Irving skierowanej do blogerów kulinarnych. Zadanie polega na kreatywnym wykorzystaniu herbat Irving w kuchni. Co prawda teraz bardzo modne są herbaty zielone, ale ja na przekór postanowiłam sięgnąć po klasykę, jaką jest czarna herbata liściasta. Wbrew pozorom połączenia smakowe z mojego dania to w dużej mierze również klasyka, bo od lat pijamy przecież herbatę z cytryną, a cytrynę wykorzystujemy wielokrotnie przy przyrządzaniu ryb i owoców morza. Aby smak herbaty w daniu był wyraźny, a całość nabrała lekkiego pazura zrezygnowałam z szerokiej gamy przypraw na rzecz zielonego pieprzu z zalewy. Bazą dania jest trochę zapomniana u nas w Polsce kasza jęczmienna, niegdyś królowa naszych stołów. Aby złagodzić nieco kwaskawość cytryny dodałam jeszcze garść moreli suszonych. Całość to danie niezwykle lekkie i aromatyczne, a kasza pięknie wchłonęła herbaciany smak i zapach. Polecam, sama na pewno wrócę do tego przepisu.


Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

50 minut

Składniki:

200 g kaszy jęczmiennej

4 czubate łyżeczki herbaty Daily Superior Irving

3 szalotki

200g krewetek

100g suszonych moreli

1 soczysta cytryna

1-2 łyżeczki zielonego pieprzu z zalewy

masło klarowane do smażenia

sól do smaku

Sposób przygotowania:

Krewetki dokładnie myjemy i usuwamy łepki (ogonki zostawiłam, ale jeżeli komuś potem przeszkadzają, to też można je oczywiście usunąć już na tym etapie).

Szalotki obieramy i kroimy w drobną kosteczkę. Smażymy na maśle do czasu, aż się zeszklą, po czym dodajemy krewetki i smażymy z każdej strony w sumie jeszcze jakieś 3 minuty.

Kaszę gotujemy przez około 10 minut w osolonej wodzie (powinna być jeszcze lekko kwaskawa.

Herbatę zalewamy połową gorącej szklanki wody i pozostawiamy do naciągnięcia.

Morele kroimy na drobne kawałki i zalewamy gorącą wodą.

Z połowy cytryny ocieramy skórkę i wyciskamy sok. Skórkę i sok mieszamy z podgotowaną kaszą, podsmażonymi krewetkami, szalotką, naparem z herbaty i namoczonymi morelami. Dodajemy jeszcze pieprz z zalewy (w smaku jest potem dość ostry, więc dobrze jest dopasować jego ilość do własnych preferencji smakowych). Całość solimy jeszcze do smaku i przekładamy do naczynia do zapiekania. Drugą połowę cytryny kroimy w plastry (nie obierając skórki) i układamy nimi naszą kaszę.

Pieczemy pod przykryciem przez około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Podajemy gorące. SMACZNEGO.



© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci