Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Napoje alkoholowe

Chałwówka - czyli likier chałwowy

gosiuwka

Do świąt został już tylko jeden dzień, a ten likier jest idealny na rodzinny wieczór przy kominku i familijnym filmie. Wyjątkowo słodki, gęsty, idealny dla wielbicieli chałwy. Świetny do picia, ale też jako dodatek do deserów (spróbujcie polać nim waniliowe lody i się zakochacie). Dobrze aby się przez jakiś czas przegryzł przed spożyciem, ale już też pierwszego dnia będzie wam smakował. Smakuje jak chałwa, tylko z drobnym przytupem ;-)


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

30 minut

Składniki:

100 g chałwy (u mnie waniliowa)

1 szklanka mleka

2/3 szklanki mleka w proszku

0,5 litra wódki (lub spirytusu, jeżeli wolicie mocniejsze trunki)

Sposób przygotowania:

Mleko z chałwą w metalowej misce ustawić na garnku z gotująca się wodą. Mieszać do czasu, aż całość się połączy. Dodać mleko w proszku i mieszać starając się usunąć jak najwięcej grudek. Pewnie nie uda się rozetrzeć wszystkich, dlatego po zdjęciu z gazu masę trzeba przetrzeć jeszcze przez sitko, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Gładką masę studzimy do temperatury pokojowej. Po tym czasie łączymy ją powoli, ciągle miksując z wódką lub spirytusem. Gotowy likier rozlewamy do butelek i jest w zasadzie gotowy do podania. Polecam jednak odrobinę cierpliwości, bo z każdym dniem będzie smaczniejszy. SMACZNEGO.


Nalewka świąteczna

gosiuwka

Dzisiaj jeden z zaległych przepisów bożonarodzeniowych. Wiem, wiem, zaraz Wielkanoc, a ja tu z takimi zaległościami. Jest jednak takie stare mądre przysłowie "lepiej późno niż wcale" :-). Sama nalewka jest wyjątkowo aromatyczna i rozgrzewająca, a więc idealna właśnie na ten magiczny czas świąteczny. Smakować będzie też oczywiście o innej porze roku, więc może na próbę skusicie się jednak nieco wcześniej? Dodam, że jeżeli nie lubicie smaku wędzonych śliwek, to zastąpcie je kalifornijskimi, inaczej ten smak będzie mocno odczuwalny.


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

min. 3 miesiące

Składniki:

0,5l wódki

0,5l spirytusu

0,5kg cukru

250g miodu

250 ml konfitur z róży

1 opakowanie przyprawy do piernika

1 łyżeczka imbiru tartego

1 laska cynamonu

ok 10 goździków

0,5kg rodzynek

80g orzechów włoskich

100 g śliwek wędzonych

100g żurawiny kandyzowanej

100g płatków migdałowych

Sposób przygotowania:

agotować 0,5 litra wody. Rozpuścić w niej cukier, konfitury i miód, dodać przyprawy. Tak przygotowaną zalewą zalać bakalie i odstawić do ostudzenia. Do naparu dodać wódkę i spirytus. Postawić w ciemnym i chłodnym miejscu w zamkniętym słoju na minimum 3 miesiące. Po tym czasie nasza nalewka jest już w zasadzie gotowa, trzeba ją tylko jeszcze zlać przez gazę do karafek. Pamiętajmy jednak, że im dłużej leżakuje tym lepiej, więc po zlaniu do karafek proponowałabym jednak zostawić ją w spokoju jeszcze przez jakiś czas zanim podamy ją do spożycia. SMACZNEGO.


Żurawinowy poncz

gosiuwka

Ten przepis idealnie nadaje się na rozpoczęcie nowego roku. Taki poncz idealnie rozgrzeje w mroźne dni, pomoże w poprawie nastroju, a smakuje jak wspomnienie świąt. Mnie ten smak nie jest w stanie się znudzić. Przy okazji życzę wszystkim, aby rozpoczynający się rok był rokiem spełnionych marzeń, a każdy kolejny jeszcze lepszy od poprzedniego. Z podanych składników otrzymamy 4 kubki ponczu.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

15 minut

Składniki:

0,5 kg świeżych żurawin

150 ml wiśniówki

150 ml brandy

0,5 l wody

5 czubatych łyżek cukru

1 cytryna

skórka otarta z jednej poarańczy

2 laski cynamonu

Sposób przygotowania:

Żurawiny umyć, przełożyć do rondelka. Poarańczę i cytrynę dokładnie umyć i zetrzeć z nich skórkę (najelepiej nożykiem jak w poniższej instrukcji, można też obrać ją cieniutko zwykłym nożem lub tarką o najmniejszych oczkach). Skórki dodać do rondelka razem z brandy, wiśniówką, wodą i sokiem wyciśniętym z połowy cytryny (powinno być mniej więcej 3 łyżki soku). Stawiamy na gazie i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cynamon i cukier (nalewka będzie dość słodka, można dodać mniej wedle gustu). Gotujemy jeszcze na wolnym ogniu przez 2 minuty, po czym zestawiamy z palnika i zostawiamy na co najmniej 15 minut do naciagnięcia. NA ZDROWIE.

Wiśniówka - nalewka wiśniowa

gosiuwka

Jest to jedna z moich ulubionych nalewek, bo uwielbiam wiśnie w każdej postaci. Może nie jestem fanką mocnych alkoholi, ale dobrą nalewką własnej roboty nigdy nie pogardzę. Taki jeden mały kieliszek na trawienie po obiedzie nie zawadzi. Jedyna trudność przy każdej nalewce jest taka, że trzeba na nią długo czekać. Im dłużej leżakuje, tym lepiej smakuje, ale na niektóre rzeczy warto poczekać.

 

Poziom trudnośći:

Łatwe

Czas przygotowania:

4-6 miesięcy

Składniki:

1kg wiśni

0,5l wódki

0,5l spirytusu

2-3 goździki

400g cukru

0,5l wody

Otarta skórka z 1 cytryny

Sposób przygotowania:

Wiśnie umyć i wydrylować. Cukier z wodą, goździkami i skórką cytryny zagotować do czasu, aż cukier się roztopi. Wydrylowane owoce i 1/3 pestek przełożyć do dużego słoja, zalać syropem, wódką i spirytusem. Odstawić w ciemne miejsce na około 2-3 miesiące. Raz na jakiś czas wstrząsać słojem, aby całość się w środku przemieszała.

Po tym czasie wiśnie wyjąć i odłożyć do użycia w innych przepisach (można w słoiczku przechowywać nawet przez kilka miesięcy w lodówce).

Nalewkę zlać do butelek, zakorkować i odłożyć w chłodne i zaciemnione miejsce na kolejnych kilka miesięcy (2-3). Im dłużej leżakuje, tym w zasadzie lepiej. NA ZDROWIE.

Nalewka truskawkowa. Przepis dla osób od lat 18-stu.

gosiuwka

Kiedyś jak została nam z własnego wesela wódka, to stała sobie w kuchni bezpieczna przez kilka lat, bo jakoś brakowało amatorów. Po kilku latach, przy generalnych porządkach, zakończyła swój żywot, gdy przestawiałam ją z miejsca na miejsce. Chwila nieuwagi i buch - kilkuletni problem z głowy. Nawet się ucieszyłam, że nie będzie już zagracać miejsca, bo co jak co, ale smaku wódki wręcz nie znoszę. Toleruję ją natomiast w drinkach, ale jakoś nigdy się nie składało. Natomiast ostatnio wpadła mi w ręce książka o tradycyjnych nalewkach i tak jakoś natchnęła mnie na produkcję domowych - smakowych alkoholi. Teraz ta nieszczęsna butelka w końcu by się przydała. Ale nic to - kupiam nową ;-) Kupiłam też niezbyt widowiskowe truskawki, ale jak nigdy niesamowicie aromatyczne i słodkie. Tak słodkie, że nawet mój mąż ich nie posłodził i zjadł kilka. Już dawno takich nie jadłam. To pewnie dzięki tym nieznośnym upałom na początku lipca. Alkohol wyciągnął z nich to co najlepsze. Teraz pyszni się pięknym, czerwonym kolorem i zapachem lata. Taki mały kieliszek do obiadu na trawienie to idealne dopełnienie posiłku.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

1-2 miesięcy

Składniki:

1,5 kg truskawek

0,5 litra wódki

0,5 litra spirutusu spożywczego

0,5 kg cukru

Sposób przygotowania:

Truskawki myjemy i usuwamy szypułki. Wkładamy do dużego słoja i zalewamy wódką i spirytusem. Odstawiamy w nasłonecznione mijsce na trzy dni, co jakiś czas potrząsając słojem, aby składniki się dobrze wymieszały. Po tym czasie odcedzamy alkohol do butelek, truskawki albo zabierając do zjedzenia (uwaga! mają więcej procentów niż sama nalewka!!), albo odciskając z nich przez płótno sok. Cukier zagotowujemy w 2 szklankach wody i gorący dolewamy do nalewki. Całość roozlewamy do butelek.

Nalewka powinna leżakować w ciemnym i chłodnym miejscu jeszcze co najmniej miesiąc przed podaniem. Dopiero wtedy składniki dokładnie siię przegryzą. Jeżeli wolimy aby nasza nalewka była nisko procentowa wystarczy zamiast spirytusu dodać kolejną butelkę wódki. SMACZNEGO.

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci