Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Inne ciasta

Babka orzechowo - pomarańczowa

gosiuwka

Nie wiem czemu, ale zawsze o tej porze roku te smaki za mną chodzą i nic na to nie poradzę. Tym razem było podobnie. Pomarańcze i orzechy to zestaw wręcz doskonały. Do tego kwaskawy cytrynowy lukier i czegóż chcieć więcej? Może sama nie lubię babek jako takich, jednak u mnie w rodzinie to jedno z ulubionych ciast, więc często się pojawia. Podobnie zresztą jak ciasta drożdżowe. Natomiast z kubkiem kawy i ja lubię kawałek takiego ciacha podjeść. 


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

75 minut

Składniki:

CIASTO:

1 szklanka mielonych lub drobno siekanych orzechów włoskich

1 szklanka mą pszennej

0,5 szklanki mąki pszennej razowej

4 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

pół łyżeczki sody

szczypta soli

skórka otarta z jednej pomarańczy (na oczkach do tarcia - tylko ciemnopomarańczowa część skórki)

2/3 szklanki cukru

2/3 szklanki oleju

1 szklanka mleka

PONADTO:

około 1 szklanka cukru pudru

sok z połowy cytryny

skórka kandyzowana z pomarańczy

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewamy z sodą i proszkiem do pieczenia. Mieszamy z cukrem, orzechami i szczyptą soli, a następnie miksujemy z mlekiem, otartą skórką z pomarańczy, olejem i jajkami.

Gotowe ciasto wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 50-55 minut (lub do suchego patyczka, nie każdy piekarnik piecze tak samo, więc te czasy mogą być różne).

Gotowe ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy.

Cukier puder mieszamy z odrobiną soku z cytryny. Soku dodajemy po trochu ciągle mieszając, bo potrzeba go naprawdę niewiele. Przygotowany lukier powinien mieć konsystencję śmietanki kremówki przed ubijaniem. Lukrem pokrywamy nasze ciasto, a z wierzchu posypujemy skórką kandyzowaną. Podajemy ze szklanką mleka, do kawy czy jak kto ma ochotę ;-) SMACZNEGO.


Ciasto dyniowo - orzechowe z polewą czekoladową

gosiuwka

Mam ostatnio sporo przerw w dodawaniu przepisów, ale to nie znaczy, że zapomniałam o blogu. Sporo się u mnie dzieje, w pracy naprawdę ogrom zadań, potem dom, a jeszcze w międzyczasie sporo przetworów do zrobienia. Nie bardzo znajduję czas na robienie zdjęć i redagowanie potem wpisów, ale im bliżej zimy, tym czasu powinno robić się coraz więcej. Przy okazji bogactw jesieni powstało też to ciasto. Jest szybkie w wykonaniu, wymaga mało pracy, a ciacho jest niesamowicie aromatyczne i pysznie wilgotne. Trochę też zakalcowate, ale nam to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Jednym z głównych składników są orzechy włoskie, które pewnie przez całą zimę będą się u mnie obficie pokazywać, bo w tym roku obficie nawiedziły mały kawałek ziemi jaki posiadamy, na którym przez przypadek rośnie sobie orzech włoski :-) Obficie, bo zebrałam w tym roku jakieś osiem wiader orzechów Jednym z zajęć jakie mnie ostatnio mocno angażowały było przesiadywanie w kuchni wieczorami i łupanie takich świeżych orzechów, potem suszenie i zamykanie szczelnie w słoikach. Och spore mi wyszły z tego zapasy :-) Ale przejdźmy do samego przepis:


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

ok. 80 minut

Składniki;

CIASTO

1 szklanka tartych orzechów włoskich (u mnie zmiksowane w młynku do mielenia kawy)

1 szklanka mąki pszennej

1 szklanka otrębów

3/4 szklanki oleju

ok. 400g świeżej dyni startej na tarce o dużych oczkach

3/4 szklanki cukru

4 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżeczki cynamonu

masło lub margaryna do wysmarowania formy

bułka tarta do wysypania formy

POLEWA:

100g gorzkiej czekolady

2 łyżki masła

ok. pół szklanki mleka

Sposób przygotowania:

CIASTO:

Mąkę, otręby, orzechy, proszek do pieczenia, cukier i cynamon mieszamy razem. Dodajemy olej i jajka i miksujemy dokładnie razem. gdy mamy już jednolitą konsystencję dodajemy jeszcze startą i obraną ze skórki dynię i jeszcze raz dokładnie miksujemy. Ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tarą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do około 180 stopi bez termoobiegu przez około 60 minut, do czasu, aż patyczek włożony w ciasto będzie względnie suchy i nie będzie na nim widać śladów surowego ciasta. Przez dynię będzie zawsze nieco wilgotny, ale ciasto zdecydowanie nie powinno na nim zostawać. Ciasto studzimy

POLEWA:

Wszystkie składniki po prostu podgrzewamy w kąpieli wodnej czyli układamy w metalowej miseczce na garnku z gotująca się wodą, lub w kubku wkładamy do garnka z gotującą się wodą. Podgrzewamy na małym gazie do czasu aż składniki się rozpuszczą i dobrze połączą ze sobą. Płynną polewę wylewamy bezpośrednio na upieczone już ciasto i przechylając ciasto w każą stronę rozprowadzamy polewę po całej powierzchni. Studzimy. można też ewentualnie na chwilę włożyć całość do lodówki, aby czekolada dobrze się ścięła. Podajemy schłodzone. Ja uwielbiam ze szklanką zimnego mleka. SMACZNEGO.


Ciasto dyniowo - orzechowe

gosiuwka

No i przyszedł już czas. Halloween już tuż tuż, więc z tej okazji postanowiłam i ja wziąć udział w przygotowywaniu ozdób. Co prawda jak już kiedyś chyba pisałam, nie obchodzę tego święta, jednak bawią mnie wszelkie związane z tym ozdoby. O ile nigdy nie zamieniłabym naszego święta wszystkich świętych na pójście na bal przebierańców, o tyle lubię upiec coś w tym temacie. Będąc natomiast szczęśliwą posiadaczką formy do pieczenia w kształcie dyni postanowiłam pójść za ciosem. Ciacho, które mi wyszło było wyjątkowo wilgotne i treściwe. Idealne do zjedzenia ze szklanicą świeżego mleka zamiast kolacji. Mniam!


Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

1,5 godziny

Składniki:

CIASTO:

1 kostka masła

1 szklanka (dość dobrze ubita) obranej, potarkowanej i odciśniętej dyni (około 200g)

3/4 szklanki cukru

3/4 szklanki mielonych orzechów laskowych

3/4 szklanki mąki pszennej

4 jajka

0,5 szklanki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

2 łyżeczki przyprawy do piernika

LUKIER:

2 białka

350 g cukru pudru

barwnik spożywczy

DEKORACJA:

1 banan

40-50g gorzkiej czekolady

odrobina masy marcepanowej

zielony barwnik spożywczy

Sposób przygotowania:

CIASTO:

Masło w temperaturze pokojowej dokładnie ucieramy z cukrem na puszystą masę - aż cukier nie będzie wyczuwalny podczas miksowania. Żółtka oddzielamy od białek i dodajemy po jednym żółtku za każdym razem dokładnie miksując, do czasu aż całość dokładnie się ze sobą połączy.

Mąkę przesiewamy. Mieszamy z mąką orzechową, proszkiem do pieczenia i sodą. Dodajemy do masy na zmianę trochę składników sypkich i trochę dyni aż całość się razem połączy. Na koniec ubijamy 4 białka na sztywno i delikatnie mieszamy z resztą ciasta (już za pomocą łyżki, nie miksera).

Foremkę w kształcie dyni natłuszczamy i wypełniamy ciastem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 50 minut. Studzimy i wyjmujemy z foremki.

LUKIER:

2 białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier puder i pomarańczowy barwnik (można zastąpić odrobiną czerwonego i żółtego), dokładnie mieszamy. Tak powstałym lukrem pokrywamy całe ciasto. Ja pomagałam sobie pędzelkiem.

DEKORACJA:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (wstawiamy do kubeczka, który wstawiamy do garnka z gotująca się wodą).

Banana obieramy i przycinamy na odpowiednią długość. Maczamy w czekoladzie i studzimy. Układamy odpowiednio na dyni takk aby wyglądał jak ogonek.

Na koniec jeszcze masę marcepanową barwimy na zielono, wycinamy kształt liści i układamy na wierzchu. Podajemy jak lukier nieco przeschnie. SMACZNEGO.


Puszysty keks na samych białkach

gosiuwka

Pamiętacie jeszcze mój przepis na białkowiec? Już wtedy pisałam, że idealnie wypada z bakaliami. Mozna pójść jeszcze dalej i gdy podzas przygotowań do świąt okaże się, że macie nadmiar białek, a do tego spóźniliście się z keksem i nie zdąży już dojrzeć do świąt, to taki keks na białkach jest idealnym rozwiązaniem. W przeciwieństwie do tego tradycyjnego keksa jest od razu wilgotny i nie wymaga dojrzewania. Przepis w zasadzie jest ideantyczny z białkowcem, jedyna zmiana to dodatek dużej ilości bakali obsypanych mąką ziemniaczaną.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

70 minut

Składniki:

1 szklanka surowych białek

3 szklanki mąki

1 szklanka oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1,5 szklanki cukru

1/2 szklanki mleka

2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii

400g bakalii (głównie suszonych i kandyzowanych owoców)

4-5 łyżek kandyzowanej skórki pomarańczowej

3-4 łyżki mąki ziemniaczanej

Sposób przygotowania:

Białka ubijamy na sztywno powoli dodając cukier. Ubijamy długo, aż piana stanie się idealnie biała i szklista.

Mąkę przesiewamy przez sito razem z proszkiem do pieczenia (warto przesiać, dzięki temu ciasto będzie bardziej puszyste).

Delikatnie łączymy po trochu pozostałe składniki z pianą z białek i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Owoce suszone i kandyzowane zalewamy na chwilę wrzącą wodą i pozostawiamy na jakieś 5 minut do nasiąknięcia. Następnie odcedzamy i osuszamy papierowym ręcznikiem.

Orzechy smażymy chwilę na patelni bez tłuszczu. Ocieramy w bawełnianej ściereczce przez chwilę jeden o drugi, tak aby usunąć nadmiar skórki.

Wszystkie bakalie mieszamy razem w miseczce, dodajemy smażoną/kandyzowaną skórkę pomarańczową, całość posypujemy mąką ziemniaczaną i dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (160 z termoobiegiem).

Ciasto mieszamy delikatnie łyżką z bakaliami, po czymprzelewamy do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia. U mnie podzieliłam ciasto na dwie foremki o dł. 34cm i drugą ok 16-17 cm długości. Powinno sięgać do 3/4 wysokości foremki.

Pieczemy do czasu, aż ciasto nabierze złotego koloru, a włożony w środek patyczek będzie suchy. W sumie około 50-60 minut. Gdy pieczemy cienkie ciasto np. na roladę, to czas pieczenia się skróci, dlatego najlepiej sugerować się jednak kolorem ciasta i sprawdzać je patyczkiem jak już lekko zbrązowieje. Po upieczeniu schładzamy. Można podawać jeszcze tego samego dnia. SMACZNEGO.

Makowiec japoński

gosiuwka

Święta już co prawda się skończyły, ale mi zostało jeszcze kilka zdjęć ciast, które przy ich okazji upiekłam. Znając też życie, przepisy sylwestrowe umieszczę na blogu niestety już po Nowym Roku, ale nic na to nie poradzę. Na razie zachęcam do skorzystania z listy przepisów, jakie dodałam już nieco wcześniej Wracając do samego makowca, to jest to ulubiony przeze mnie typ tego ciasta. Dominuje w nim właśnie, ciężki i słodki, miodowy smak maku. Fakt, że nie ma w nim w ogóle ciasta jest oczywiście tylko zaletą. Samo ciasto jest wilgotne i pełne bakalii, u mnie głównie żurawina, morele i orzechy, ale moża to oczywiście dowolnie zmienić. Polecam.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

90 minut + przygotowanie maku ok. 60 minut

Składniki:

400g maku

250g masła

1,5 szklanki cukru

5-6 łyżek miodu

800g jabłek

200g kaszy mannej

8 jaj

2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii

100g kandyzowanej żurawiny

100g suszonych moreli

100g migdałów

100g orzechów laskowych

1 łyżeczka proszku do pieczenia

ew. 1,5 szklanki mleka jeżeli mamy mak suchy mielony

Sposób przygotowania:

W zależności od maku jaki mamy postępujemy według jednej z poniższych instrukcji:

MAK SUCHY:

Mak należy zalać wrzącą wodą i gotować na małym ogniu do czasu, aż będzie można go rozetrzeć między palcami - około 5- 10 minut. Mak odcedzić i zmielić w maszynce do mielenia mięsa na drobnym sitku około 3 razy. W garnuszku rozpuścić 50 g masła z miodem, dodać  ekstrakt waniliowy i zmielony mak po czym smażyć wszystko razem przez chwilę dokładnie mieszając. Przestudzić.

MAK SUCHY MIELONY:

W garnuszku zagotować 2 szklanki mleka razem z 50g masła i miodem. Dodać ekstrakt waniliowy i mak. Gotować do czasu, aż mak spęcznieje, a większość mleka wyparuje. Przestudzić.

Gdy masa makowa jest już gotowa, możemy przejść do robienia naszego makowca.

Jabłka myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach.

Żurawinę i morele zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy na kilka minut do nasiąknięcia. Odcedzamy i osuszamy. Morele jeszcze dodatkowo kroimy na drobniejsze kawałki.

Orzechy prażymy na patelni bez tłuszczu, aż lekko zbrązowieją. Schładzamy i ocieramy w bawełnianej ściereczce tak, aby większość łupinek odpadla. Wrzucamy na chwilę do malaksera i rozdrabniamy (ale nie za bardzo)

200g masła w temperaturze pokojowej ucieramy razem z cukrem na puszystą masę (cukier powinien być nie wyczuwalny przy miksowaniu. Ucierając dodajemy po jednym żółtku, dodając kolejne, dopiero gdy poprzednie dokładnie połączy się z masą maślaną. Następnie dodajemy po trochu masy makowej ciągle miksując. Następnie dodajemy potarkowane jabłka, kaszę manną i wcześniej przygotowane bakalie. Na koniec ubijamy jeszcze białka na sztywno i już nie za pomcą miksera, a łyżki delikatnie mieszamy z ciastem makowym.

Całość przelewamy do tortownicy o średnicy około 30cm, wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (160 z termoobiegiem) i pieczemy przez około 60 minut lub do czasu, aż ciasto z wierzchu zacznie nieco brązowieć. Odstawiamy do ostygnięcia. Na koniec pokrywamy jeszcze polewą czekoladową zjednego z tych przepisów: polewa 1 i polewa 2. Podajemy przestudzone. SMACZNEGO.

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci