Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Dania drobiowe

Zielony indyk ze szparagami

gosiuwka

Gdy gotuję w tygodniu staram się, aby przepisy były szybkie, bo przecież po powrocie z pracy nie mam już siły ani czasu na długie stanie przy garnkach. Tym razem udało mi się na szybko przygotować pyszne danie drobiowe na bazie piersi z indyka. Użyłam oczywiście świeżych szparagów, bo póki są trzeba się nimi nacieszyć. Dodałam trochę białego sera, pysznego pesto i tyle. Szybko, smacznie i na pewno lepiej niż w niejednej szybkiej jadłodajni wokół mojego biura. 


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

około 30 minut

Składniki:

500 g piersi z indyka

100 g serka kanapkowego (twarożek najlepiej naturalny, ale np z pieprzem, ziołami czy czosnkiem też świetnie będzie pasował)

ok. 100 g pesto z bazylii

1 pęczek zielonych szparagów

sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Szparagi umyłam i usunęłam stwardniałe części łodyżek (zazwyczaj po prostu łamię każdego szparaga, zazwyczaj złamanie następuje dokładnie w tym miejscu, gdzie kończy się zdrewniała część). Jako, że zielonej odmiany nie trzeba obierać, po usunięciu niepotrzebnych części nastawiłam je do gotowania na około 12 minut od czasu zagotowania się wody. Po ugotowaniu wyjęłam je z wody i pozwoliłam aby się schładzały.

Gdy szparagi się gotowały umyłam piersi indycze, usunęłam błonki i pokroiłam w dość grubą kostkę. 

Ostudzone szparagi pokroiłam na mniejsze kawałki.

Na patelni rozgrzałam nieco oleju, wrzuciłam indyka i przesmażyłam go z obu stron po około 2-3 minuty, po czym dodałam serek, szparagi i pesto. Na koniec posoliłam i doprawiłam pieprzem do smaku. Podawałam gorące. Idealnie pasuje do ryżu gotowanego na parze. SMACZNEGO.


Roladki z kurczaka w sezamowej panierce z musem jabłkowo - gruszkowym i młodymi ziemniaczkami.

gosiuwka

Och jak ja uwielbiam tą porę roku, kiedy na straganach co i rusz pokazują się nowe, sezonowe pyszności. Truskawki, młoda kapusta, nowalijki i inne rarytasy. Delektuję się tym czasem jak tylko mogę i czekam na niego przez okrągły rok. Gdy pojawiły się już pierwsze młode ziemniaczki i tym razem nie mogłam się oprzeć. Kupiłam najdrobniejsze i od razu kilka kilogramów, a do tego koniecznie koperek. Czyż może być coś piękniejszego? Do ziemniaczków postanowiłam postawić na kurczaka, bo jest mięsem raczej lekkim, a przy obecnej pogodzie nie mamy ochoty na ciężkie jedzenie. Piersi zwinęłam w roladki ze szpinakiem , odrobiną sera Bursztyn i nawilżyłam majonezem, aby nie były zbyt suche. Roladki panierowałam w jajku i sezamie i usmażyłam na głębokim tłuszczu. Całości dopełnił jeszcze mus przygotowany z jabłka i gruszki z mocnym akcentem tymianku i doprawiony octem balsamicznych. Hmmmm, połączenie palce lizać. Na pewno do powtórzenia.


Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

45 minut

Składniki:

młode ziemniaczki

koperek

1-2 łyżki masła

ROLADKI:

1 spora pierś z kurczaka

2-3 garście świeżego, młodego szpinaku

1-2 łyżki startego sera Bursztyn

2-3 łyżki majonezu Delikatny Winiary

1-2 szalotki

około pół szklanki ziarna sezamu

1 jajko

olej do smażenia

MUS:

1 jabłko

1 gruszka

1 łyżeczka tymianku

2 łyżeczki octu balsamicznego

sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Ziemniaczki dokładnie myjemy i usuwamy oczka. Gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, po czym odcedzamy. Do gorących wrzucamy masło i umyty i posiekany koperek i dokładnie razem mieszamy.

Pierś z kury oczyszczamy, usuwamy kosteczki i błony. Dzielimy na 4 części. Każdą lekko rozbijamy tworząc płaty.

Szalotkę obieramy, kroimy na drobną  kosteczkę i smażymy na złoty kolor.

Każdy płat mięsa smarujemy majonezem, solimy, pieprzymy, układamy na nim nieco szpinaku wymieszanego z podsmażoną szalotką i tartym serem. Całość zwijamy w roladki i spinamy wykałaczkami, aby się nie rozchodziły. Każdą roladkę najpierw maczamy w roztrzepanym jajku i dokładnie obtaczamy w sezamie dobrze go wciskając w mięso, aby stworzyła się dość spójna otoczka.

Olej rozgrzewamy na gazie, na gorący wrzucamy nasze roladki i każdą smażymy po około 5 minut z każdej strony. Gdy już się usmażą należy pamiętać, aby przed podanie powyjmować z nich wykałaczki.

Jabłko i gruszkę obieramy ze skórki, usuwamy ogryzki i kroimy w kostkę. Smażymy w rondelku na małym gazie, aż owoce się rozpadną. Pod koniec smażenia dodajemy przyprawy i ocet balsamiczny. Na gorącym musie układamy ziemniaczki i podajemy z roladkami. SMACZNEGO.


Gęsie udka nadziewane bryndzą i pijanymi porzeczkami ze słodko kwaśnym puree pietruszkowym

gosiuwka

W kuchni uwielbiam kontrasty smakowe. Owoce do dań mięsnych, słodko kwaśne sosy, słodko gorzkie desery czy ciasta z warzyw. Te udka to same przeciwieństwa. Nadziane owocami, lekko gorzkawymi dzięki wpływowi alkoholu ze słoną bryndzą i ziołowym posmakiem nadanym nadzieniu dzięki roślinnemu smalczykowi "Smakowita pajda". Całość podana z puree z pietruszki, posłodzonym słodko - gorzką melasą i zakwaszonym sokiem z cytryny, na koniec jeszcze doprawionym dość szczodrze pieprzem. Całość skomponowała się razem wyjątkowo dobrze w moim ulubionym stylu. Udka były soczyste, właśnie dzięki dodatkowi smalczyku do nadzienia. Smakowita pajda zaskoczyła mnie swoją konsystencją, idealnie połączyła się z resztą nadzienia i nadała mu wyjątkowy, ziołowy aromat. Aby zrobić takie udka oprócz pewnych zdolności kulinarnych, będziecie musieli wykazać się również umiejętnościami krawieckimi. Aby nadzienie nie wyciekło z naszych udek, trzeba je będzie zaszyć bawełnianą nicią w środku, ale wierzcie mi, nawet jeżeli uważacie, że to sporo zachodu, to po spróbowaniu zapomnicie o jakichkolwiek niedogodnościach. Ten przepis biorze udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.


Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

120 minut

Składniki:

UDKA:

2 gęsie udka

50g bryndzy

1 łyżka roślinnego smalczyku "Smakowita pajda z ziołami ogrodowymi"

około pół szklanki czerwonych porzeczek nasączonych spirytusem (pozostałych po produkcji domowej nalewki)

sól, pieprz do smaku

odrobina gęsiego tłuszczu do wysmarowania formy

PUREE:

3-4 duże pietruszki

1 ziemniak

100 ml słodkiej śmietany kremówki 30%

1 łyżka melasy

sok wyciśnięty z połowy cytryny

sól, pieprz do smaku

ew. nieco kiełek z rzodkiewki do podania

Sposób przygotowania:

Udka dokładnie myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Z każdego udka usuwamy kość z grubszej części do stawu, łączącego ją z drugą kością.

Bryndzę rozgniatamy razem ze smalczykiem (wystarczy w tym celu zwykły widelec), solimy i pieprzymy do smaku, dodajemy porzeczki i mieszamy razem.

Udka nacieramy solą i pieprzem. Nadziewamy miejsce pozostałe po kości naszą bryndzą. Udka zaszywamy tak, aby nadzienie nie wypłynęło, a udko z każdej strony było przykryte warstwą skóry.

Naczynie do zapiekania smarujemy tłuszczem gęsim, układamy w nim udka i przykryte wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy około półtorej godziny co kilkanaście minut polewając udka wytapiającym się tłuszczykiem. Przez ostatnie piętnaście minut pieczemy już bez przykrycia, aby skórka się spiekła.

Gdy udka są w piekarniku obieramy pietruszki i ziemniaka. Kroimy w mniejsze kawałki (niezbyt drobno) i zalewamy wodą w garnuszku, ale tylko na tyle, by były przykryte. Wodę solimy, a warzywa gotujemy do miękkości. Gdy są miękkie, odcedzamy je, dodajemy śmietankę, melasę, sok z cytryny, po czym dokładnie miksujemy blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji. Na koniec doprawiamy jeszcze do smaku solą i pieprzem. Podajemy gorące razem z udkami. Ja jeszcze udekorowałam kiełkami z rzodkiewki, które dodały całości jeszcze ostrości. SMACZNEGO.

 

Kaczka z jabłkami

gosiuwka

Ten przepis to początek projektu, nad którym pracuję właśnie z Zakładami tłuszczowymi ZT "Kruszwica" - producentem między innymi oleju Kujawskiego i margaryny "Palma". Projekt polega na stworzeniu świątecznych przepisów z wykorzystaniem produktów sponsora. Kaczka z jabłkami w rodzinie mojego męża jest tradycyjną potrawą podawaną na świąteczny obiad. Można ją przygotować już wcześniej i w święta już tylko odpowiednio upiec w piekarniku. Jest to danie wyjątkowo reprezentacyjne, ale też wyjątkowo smaczne. Najbardziej lubię w niej kontrast między smakiem mięsa a kwaśnymi jabłkami. Całość można podać między innymi z kaszą gryczaną lub jęczmienną, po prostu ziemniakami czy też świeżym chlebem.


Poziom trudności:

dla ambitnych

Czas przygotowania:

150 min + namaczanie i rozmrażanie - około 1 doba

Składniki:

1 większa kaczka

około 6-8 kwaśnych jabłek

5-6 łyżeczek majeranku

olej kujawski do natarcia tuszki i wysmarowania formy

około 4 łyżeczki dżemu z cierpkich owoców (żurawiny, wiśni, czarnych porzeczek itp)

sól, pieprz wedle uznania

nić do żywności

Sposób przygotowania:

Kaczkę najlepiej z dobrego źródła - hodowaną na wolnym wybiegu jeżeli mamy świeżą - zamrażamy przed przystąpieniem do pracy. Jeżeli mamy już zamrożoną to jeszcze lepiej. Na dzień przed przygotowaniem zamrożoną kaczkę zamaczamy w letniej, mocno osolonej wodzie. Przyciskamy ją dodatkowym ciężarkiem tak, aby cała była dokładnie zamoczona - u mnie służy do tego zazwyczaj ciężki gliniany talerz. Kaczka powinna się w tej wodzie powoli rozmrozić i poleżakować. Dobrze aby naczynie, w którym ją namaczamy, stało w chłodnym miejscu - tak około 18 stopni, ale nic się nie stanie, jeżeli będzie nieco cieplej. Kaczka powinna w takiej kąpieli spędzić około doby. Po tym czasie wyjmujemy ją i dokładnie myjemy. Nacieramy całą solą, pieprzem i połową majeranku. Wkładamy jeszcze na około 20 minut do lodówki.
W międzyczasie połowę jabłek obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na mniejsze kawałki (nie muszą być szczególnie drobne). Jabłka mieszamy z resztą majeranku.
Kaczkę z lodówki nadziewamy jabłkami. Całość zaszywamy mocną nicią na okrętkę. Formę, w której będziemy piekli ptaszysko skrapiamy całą olejem, podobnie samą kaczkę. 
Piekarnik nagrzewamy do około 200 stopni. Kaczkę pod przykryciem wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez około 90 minut od czasu do czasu (co około 10 minut) stale polewając ptaka wytapiającym się sukcesywnie tłuszczykiem.

Po upływie tego czasu zdejmujemy przykrywkę i delikatnie nacinamy skórę pomiędzy udami a korpusem, aby nagromadzony tam tłuszczyk miał ujście.

W międzyczasie przygotowujemy jabłka do pieczenia. Dokładnie myjemy i usuwamy łyżką do melona ogryzki, tworząc ładne wgłębienia na dżem. Napełniamy je owocami. Napełnione jabłka układamy w brytfance obok kaczki i pieczemy dalej razem, ale już bez przykrycia, ciągle od czasu do czasu polewając kaczkę utworzonym sosem.  Ptak jest gotowy gdy skórka ładnie się zrumieni, a po nakłuciu uda wypływający sok nie będzie już miał krwistego koloru.

Podajemy na gorąco razem z upieczonym z dżemem całymi jabłkami. Pamiętajcie tylko aby wcześniej usunąć nici :-) SMACZNEGO.


Kurczak w sosie sojowo - cytrynowym

gosiuwka

Kolejna wersja drobiu w cytrusowej zalewie. Tym razem piersi kurczęce w roli głównej. Do tego dużo sosu sojowego i soku z cytryny. Pracy w tym niewiele, ale wymaga trochę cierpliwości w czekaniu, aż mięso się zamarynuje. Dla tych bardzije zorganozowanych polecam marynowanie nawet poprzedniego wieczoru przed przygotowaniem, ale 2 godziny wcześniej też w zupełności wyrtarczą. Podajemy z ryżem, posypane odrobiną prażonego sezamu. Zdecydowanie polecam.

 

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

45 minut + marynowanie min. 2 godziny 

Składniki:

2 piersi z kurczaka

100ml ciemnego sosu sojowego

100 ml soku świeżo wyciśniętego z cytryny (u mnie w sumie z 2 cytryn)

2 ząbki czosnku

olej do smażenia 

ziarna sezamu - ilość wedle uznania, u nas 3-4 duże łyżki wystarczyły

kilka plasterków świeżej cytryny

Sposób przygotowania:

Piersi dokładnie myjemy i kroimy w cienkie paski. Usuwamy kosteczki.

Czosnek obieramy i przeciskamy przeaz praskę. Dodajemy do soku z cytryny i sosu sojowego. Całośc razem dokładnie mieszamy. Ważne aby w marynacie nie było pestek z cytryny.

Marynatą zalewamy piersi i dokładnie mieszamy, aby wszystkie kawałki równomiernie pokryły się sosem. Przykrywamy i wstawiamy na min. 2 godziny do lodówki. 

Zamarynowane mięso przelewamy przez drobne sitko (zalewy nie wylewamy). Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju. Na rtozgrzany olej wrzucamy odsączone piersi i smażymy na dużym ogniu z każdej strony prze kilka minut, aż wszystkie kawałki zetną się z każdej strony. Po tym czasie zmniejszamy gaz i dodajemy do smażenia zalewę z marynowania mięsa. Dusimy jeszcze jakieś 10 minut do czasu, aż mięso będzie dogotowane.

Na suchej patrelni bez tłuszczu prażymy ziarna sezamu do czasu, aż zaczną brązowieć.

Mięso podajemy gorące z ryżem, posypane uprażonym sezamem z plasterkiem cytryny. SMACZNEGO.

 

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci