Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Ciasta kruche i półkruche

Mazurek kajmakowy z czarnymi porzeczkami

gosiuwka

Co prawda święta już się skończyły, ale parę zdjęć zostało. Między innymi na święta jedliśmy tego mazurka. Bardzo słodki - jak to mazurek. Starałam się go przełamać nieco kwaskawymi porzeczkami, ale i tak był bardzo słodki i nic dziwnego. Kajmak z zasady ma być słodki. Tradycyjnie mazurki też zazwyczaj były ulepkami. Osobiście nie jestem w stanie wyobrazić sobie świąt bez choćby jednego mazurka, bo to takie dekoracyjne ciasto. Poza malowanymi jajkami i one zdobią nasz stół wielkanocny i mają na nim swoje stałe miejsce. Dekorując je można oczywiście puścić wodze fantazji lub poprosić dzieci o pomoc, na pewno będą się świetnie bawiły.


Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

3,5 godziny (jeżeli kupicie gotową masę kajmakową, to około 30-40 minut)

Składniki:

1 puszka mleka skondensowanego słodzonego

150 g zimnego masła

120 g mąki krupczatki

50 g mąki pszennej razowej

80 g mąki ziemniaczanej

50 g cukru pudru

2 żółtka

około 300 ml domowej, dość gęstej konfitury z czarnej porzeczki

PONADTO:

bakalie, posypka i inne do dekoracji (u mnie groszki w białej czekoladzie, wiśnie kandyzowane i płatki migdałowe)

Sposób przygotowania:

Wszystkie mąki przesiewamy i zagniatamy razem z cukrem pudrem, masłem i żółtkami na gładkie ciasto. Ciastem wykładamy dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15 minut lub do czasu, aż zacznie się rumienić. Upieczony spód studzimy.

Mleko skondensowane kładziemy w rondelku na boku i zalewamy wodą, aby było w całości przykryte. Gotujemy tak przez około 3 godziny  pamiętając, aby dolewać wodę, bo puszka musi być ZAWSZE przykryta wodą, inaczej puszka może wybuchnąć i zamiast kajmaku będziecie mieli kuchnię do remontu.

Ugotowany kajmak wyjmujemy i studzimy co najmniej 10 - 15 minut, po czym delikatnie nakłuwamy puszkę, aby zmniejszyło się ciśnienie w środku. Jak powietrze ujdzie w całości otwieramy puszkę.

Kruche ciasto smarujemy na całej powierzchni konfiturą z porzeczek. Bezpośrednio na owoce wykładamy jeszcze gorący kajmak i smarujemy po całej powierzchni. Wierch mazurka od razu dekorujemy. Płatki migdałowe dobrze jest najpierw uprażyć na patelni bez tłuszczu, nabiorą złotego koloru i lepszego aromatu.

Mazurek podajemy schłodzony.

 

Kruche ciasto z owocami i bitą śmietaną

gosiuwka

Znowu nie było mnie na blogu dłuższy czas. Wszystko za sprawą dziesiątej rocznicy ślubu, jaką właśnie obchodziliśmy razem z mężem. Może nie jest to jeszcze szczególnie duże osiągnięcie - 10 lat razem, ale od czegoś trzeba przecież zacząć, prawda? W każdym razie z tej okazji postanowiliśmy zaprosić kilku gości i świętować ten dzień w większym gronie. Czekało mnie trochę przygotowań, le było warto. To był naprawdę miły weekend, spędzony w rodzinnym gronie. Jednym z ciast, które przygotowałam, oprócz truskawkowego tortu, było proste i niezbyt pracochłonne ciasto z owocami. Kruchy spód, na nim owoce wzmocnione żelatyną, a na wierzchu bita śmietana nieco okraszona polewą czekoladową. Do zrobienia masy owocowej można użyć owoców ze słoika. W zasadzie dowolnych. U mnie była to mieszanka jagód, gruszek i ananasa.

Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

kruchy spód - około 30 minut, galaretka, robienie 10 minut, schładzanie nawet kilka godzin, bita śmietana - około 15 minut, polewa czekoladowa kolejne 15 minut

Składniki:

KRUCHE CIASTO:

200g masła

160 g mąki

2-3 łyżki cukru pudru

szczypta soli

pół łyżeczki proszku do pieczenia

GALARETKA OWOCOWA:

w sumie około litra kompotów owocowych razem z owocami, u mnie 330ml jagód, 330 ml gruszek w zalewie goździkowej i syrop z puszki ananasów

żelatyna zgodnie z przepisem na opakowaniu wystarczająca na 1 litr płynów

ewentualnie cukier do smaku

BIAŁA PIERZYNKA:

słodka śmietana kremówka 30% - 400 g

śmietan fix - 2 sztuki

cukier puder - 3 łyżki

gorzka czekolada - 50 g

1/4 szklanki mleka

1 łyżka masła

Sposób przygotowania:

KRUCHE CIASTO:

Wszystkie składniki szybko zagniatamy razem na gładkie ciasto. Dno foremki wyłożonej papierem do pieczenia wykładamy ciastem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 20 minut, lub do czasu, aż ciasto z wierzchu zacznie się złocić. Upieczone studzimy.

GALARETKA:

Zlewamy płyn z jednego ze słoików i przelewamy do rondelka, po czym zagotowujemy (ale nie gotujemy). Zdejmujemy z gazu jak tylko zacznie wrzeć. W gorącym rozpuszczamy żelatynę tak, aby wszystkie kryształki dokładnie się rozpuściły. Całość mieszamy z pozostałym owocami póki jest jeszcze ciepłe. Słodzimy do smaku jeżeli jest taka potrzeba. Wszystkie owoce odkładamy do ostudzenia, a potem wkładamy do lodówki do czasu, aż zaczną wyraźnie gęstnieć (osiągną konsystencję gęstej śmietany). Gęstniejącą galaretkę wylewamy na wcześniej upieczone kruche ciasto i wkładamy do lodówki do kompletnego stężenia.

BIAŁA PIERZYNKA:

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając śmietan fix i cukier puder. Ubitą śmietaną pokrywamy stężałą już galaretkę.

Czekoladę topimy w kąpieli wodnej (w metalowej miseczce układamy na garnku z gotującą się wodą). Do czekolady dodajemy mleko i masło, dokładnie mieszamy do całkowitego połączenia i stopienia się składników. Gdy masa będzie płynna, zestawiamy z gazu i pozwalamy jej odrobinę ostygnąć, po czym niezbyt symetrycznymi wzorami pokrywamy bitą śmietanę. Ja to robiłam po prostu łyżką wylewając czekoladę na wierzch ciast różnymi wzorami po całej powierzchni. Gotowe ciasto wkładamy jeszcze przed podaniem na kilka minut do lodówki tak, aby polewa stężała. SMACZNEGO.


Tarta tatin czyli tarta z karmelizowanymi jabłkami

gosiuwka

Dawno, dawno temu, we Francji była sobie gospoda prowadzona przez panią Tatin. Któregoś dnia pani Tatin postanowiła swoim gościom upiec tartę z jabłkami i zabrała się do pracy. Wszystko skończyłoby się szczęśliwie, gdyby nie jej roztrzepanie, albowiem nie zauważyła, że zamiast całego ciasta w piecu znalazło się samo jabłkowe nadzienie. Nie tracąc czasu, gospodyni szybko zagniotła ciasto i wrzuciła je bezpośrednio na jabłka i tak wszystko razem zapiekło się do końca. Po upieczeniu sprytna Pani Tatin odwróciła całość do góry nogami i podała gościom. Jakież było jej zdziwienie gdy wszyscy komplementowali jej cukierniczy kunszt, a ona sama i jej gospoda stała się słynna dzięki jej własnemu roztrzepaniu, bo tarta tatin od lat cieszy podniebienia w całej Francji i poza jej granicami. Tak rzeczywiście mogła wyglądać geneza tej tarty i taką opowieść i ja usłyszałam gdy po raz pierwszy ją piekłam. Jak było naprawdę? Pewnie podobnie, bo wiele bardzo ciekawych przepisów powstaje z roztrzepania właśnie. Podoba mi się myśl, iż powtarzam wynik czyjegoś roztrzepania sprzed tak wielu lat, a końcowym efektem jest wyjątkowo aromatyczne ciasto. Jedno z moich ulubionych. Klasyk gatunku. Polecam.


Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

60 minut

Składniki:

250 g masła lub margaryny

1,5 szklanki mąki

3 łyżki cukru

2 żółtka

2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany

szczypta soli

3/4 szklanki cukru

1 kg kwaskawych jabłek

Sposób przygotowania:

Ze 130g masłą w temperaturze pokojowej, mąki, żółtek, śmietany i soli zagniatamy ciasto. Wkładamy do lodówki na około 30 minut.

Jabłka obieramy, kroimy na grubsze kawałki, usuwamy gniazda nasienne.

Naczynie do pieczenia tarty stawiamy na gazie, dodajemy resztę masła i cukier, mieszamy do rozpuszczenia się cukru i połączenia wszystkich składników. Na rozgrzaną masę cukrową układamy ciasno kawałki jabłek od razu w równym rządku. Smażymy dalej na dość dużym ogniu przez około 10 minut (w międzyczasie karmel zbrązowieje). Każdy kawałek jabłka przewracamy na drugą stronę i smażymy kolejne 10 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.

Schłodzone ciasto wałkujemy na placek o średnicy nieco większej niż naczynie do naszej tarty. Układamy je na jeszcze ciepłych jabłkach, końcówki ciasta wciskając do naczynia widelcem. Całą powierzchnię dodatkowo nakłuwamy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku około 20 minut. PO upieczeniu, najlepiej od razu przekładamy całość do góry nogami na inne naczynie tak, aby jabłka były u góry. Podajemy na ciepło lub schłodzone. Fantastycznie smakuj z kulką lodów waniliowych lub odrobiną bitej śmietany. SMACZNEGO.


Poziomkowy pleśniak "Teraz Polska"

gosiuwka

No, to już będzie naprawdę ostatni przepis przed urlopem. Za godzinkę bedę już w drodze nad nasze polskie morze, które wprost uwielbiam. Co prawda pogoda nie zapowiada się najlepiej, ale i tak nie pozwolę sobie taką głupotą zepsuć tego czasu. Już nie mogę się doczekać świeżutkiej rybki prosto z patelni (kupujemy u rybaka i smażymy tego samego dnia) czy wędzonej kupowanej prosto z pobliskiej wędzarni. Hmmm, już mi ślinka cieknie na samą myśl. Was natomiast zostawiam z ciastem, które zrobiłam inspirowana dwoma rzeczami. Po pierwsze zabawą, w której biorę udział: "Weekend z poziomkami", a po drugie zbliżającym się coraz bliżej świętem piłkarskim Euro 2012.

Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

1,5h

Składniki:

1,5 szklanki mąki

150g masła

0,5 szklanki cukru

pół łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka aromatu truskawkowego

1 płaska łyżeczka czerwonego barwnika spożywczego w proszku

2 jajka

2 białka

2 łyżki cukru

0,5 szklanki poziomek

1 szczypta soli

Sposób przygotowania:

Mąkę zagnieść z masłem, 0,5 szklanki cukru, proszkiem do pieczenia i 2 żółtkami na jednolitą masę. Podzielić na 3 części. Do jednej dodać barwnik i aromat. Dokładnie zagnieść, aby kolor w zagniatanym cieście równomiernie się rozłożył. Wszystkie 3 kule ciasta wkładamy na 20 minut do zamrażalnika.

Małą foremkę (u mnie podłużna, mała, prostokątna) wyłożyć papierem do pieczenia.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.

Wszystkie trzy kule ciasta wyjąć z zamrażalki. Na spód foremki zetrzeć na tarce o dużych oczkach czerwoną kulę, na pierwszą warstwę starkować jedną z białych kul.

W większej misce ubić mikserem na szybkich obrotach 4 białka na sztywną pianę (białka powinniśmy trochę wcześniej wyjąć z lodówki, nie powinny być zbyt zimne). Pod koniec ubijania dodać jeszcze 2 łyżki cukru i szczyptę soli. Ubijać do czasu, aż piana stanie się szklista. Do ubitej piany dodać poziomki i delikatnie wymieszać łyżką. Całość przełożyć do foremki z ciastem. Na pianę starkować ostatnią kulę ciasta.

Ciasto piec przez około 45 minut lub do zrumienienia. SMACZNEGO.

Placek cytrynowo - bezowy

gosiuwka

To kolejne ciasto, które czekało na publikację prawie rok ;-) Jest to też jeden z ostatnich wpisów (a może już ostatni) przed moim urlopem i krótką przerwą w blogotowaniu. Placek jest z tych, które lubię najbardziej, łączy cierpkość cytryny ze słodyczą bezy. Pięknie się prezentuje i nie gorzej smakuje. Polecam. Przepis z książki "Dania słodkie".

Poziom trudności:

trudne

Czas przygotowania:

2h

Składniki:

1 porcja ciasta kruchego - zgodnie z tym przepisem

30g mąki

30g mąki ziemniaczanej lub skrobii kukurydzianej

250 g cukru

185ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny

skórka otarta z dwóch cytryn

50g masła

6 żółtek

BEZA:

6 białek

300g cukru

szczypta soli

Sposób przygotowania:

Naczynie do zapiekania natłuszczamy i wykładamy kruchym ciastem. Płat rozwałkowanego między dwoma kawałkami papieru do pieczenia ciasta wkładamy do foremki i przycinamy dokładnie wokół. Z pozostałego ciasta formujemy kilka pasków i nimi obkładamy brzegi formy. Brzegi zwilżamy odrobinę wodą, a spód nakłuwamy widelcem. Tak przygotowaną formę wkładamy na około 20 minut do lodówki.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Jeżeli mamy specjalne kamienie do pieczenia, to wysypujemy je na ciasto, jeżeli nie mamy, to posiłkujemy się suszoną fasolą, którą wysypujemy na ciasto zamiast kamieni. Tak przygotowaną całość pieczemy przez około 15 minut. Studzimy i usuwamy kamienie/fasolę.

Piekarnik skręcamy do 130 stopni

Obie mąki mieszamy z sokiem z cytryny, skórką cytrynową i cukrem, podgrzewamy razem w rondelku stopniowo dodając 320ml wody. Cały czas ucieramy na gładką masę. Gotujemy, nie przestając mieszać przez około 2 minuty, aż całość zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia, dodajemy posiekane masło i roztrzepane żółtka. Mieszamy energicznie do uzyskania jednolitej konsystencji. Ponownie stawiamy na ogień (bardzo mały) i gotujemy mieszając, aż zgęstnieje - znowu około 2 minuty.

Masę cytrynową przekładamy na wcześniej popieczony spód.

Białka ubijamy ze szczyptą soli, stopniowo dodając cukier. Ubijamy dość długo, nawet do 10 minut, do czasu, aż piana zrobi się szklista i idealnie biała. Tak przygotowaną bezę wykładamy na masę cytrynową i fantazyjnie formujemy w ciekawe wzory na wierzchu.

Ciasto wkładamy do piekarnika na około 20 - 30 minut (lub do czasu, aż wierzch bezy zacznie się rumienić. SMACZNEGO.

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci