Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Ciasta podstawowe

Lukier plastyczny - przepis i przygotowanie

gosiuwka

Z okazji 6-tych urodzin mojej córci postanowiłam zmierzyć sie z tzw. tortem angielskim. Takie torty robi się w dużej mierze jak każdy inny - bazując na cieście przekładanym dowolną masą. jedyna różnica - a może i cała trudność - polega na tym, że zamist polewy, tort "owijamy" specjalnie przygotowaną masą cukrową, która ma właściwości plasteliny. Nie jest to może najzdrowszy tort świata, bo nie dość, że jest bardzo słodki, to używamy do jego produkcji barwników. Biorąc jednak pod uwagę niesamowity efekt, jaki w ten sposób otrzymujemy i uśmiech dziecka na widok tortu - wszystkie wątpliwości odchodzą na bok. Co do kształtu tortu ze zdjęcia, to jest on bardzo praktyczny, bo otrzymamy go bez potrzeby kupowania specjalnej formy do ciasta. Wystarczy upiec biszkopt w okrągłej formnie i odpowiednio go przyciąć pod koniec - poniżej instrukcja. Polecam spróbować chociaż raz.

 

Poziom trudności:

trudne

Czas przygotowania:

sam lukier - około 30 minut + wycinanie i nakładanie na tort; tort należy natomiast przygotować dzień wcześniej i dobrze schłodzić przez noc w lodówce

Składniki (sam lukier)

100g glukozy (niestety nie da rady zastąpić jej niczym innym)

700g cukru pudru

75ml wody

4 łyżeczki żelatyny spożywczej

Sposób przygotowania:

Wodę zagotowujemy (można w czajniku), przelewamy do sporego garnka (musi potem pomieścić też pozostałe składniki i mieć miejsce na energiczne mieszanie). W gorącej wodzie rozpuszczamy żelatynę dokładnie mieszając. Gdy cała się rozpuści, dodajemy glukozę i stawiamy na najmniejszy ogień na gazie, na który kładziemy jeszcze blaszkę przeciw przypalaniu. Mieszamy, aż glukoza dokładnie się rozpuści (ale nie zagotuje!). Dodajemy cukier puder, chwilę mieszamy, zestawiamy z gazu i dalej mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Gdy masa zaczyna być plastyczna, przekładamy ją na stolnicę i dalej zagniatamy ręcznie. Jeżeli jest zbyt sucha i składniki nie chcą się połączyć, można dodać parę kropel gorącej wody z czajnika (naprawdę po kilka kropel, bo cukier potrzebuje mało wody), jeżeli natomiast jest zbyt klejąca - dodajemy cukru pudru. Na tym etapie dzielimy masę na mniejsze częsci i dodajemy odpowiednio barwniki. Ponownie zagniatamy do uzyskania jednolitego koloru. Ja używałam barwników w proszku. Można je dodać wcześniej, razem z cukrem pudrem, ale jest to niewygodne, jeżeli chcemy mieć kilka kulek o różnych kolorach.

Tak przygotowaną masę plastyczną można dowolnie formować ręcznie, lub za pomocą wałka. Aby uzyskać gładki płat do pokrycia całej powierzchni tortu, najlepiej rozwałkować duży kawałek lukru bezpośrednio na folii aluminiowej. Następnie nie zdejmując folii układamy lukier na torcie i dopier powoli odlepiamy folię z wierzchu. Na koniec docinamy równo kawałki lukru

UWAGA:

Ten lukier plastyczny ma dużą zaletę, bo jako jeden z nielicznych jest śnieżnobiały i można za jego pomocą otrzymać każdy, dowolny kolor. Ma jednak bardzo duże tendencje do wysychania i jeżeli nie pracujecie akurat z całą masą to koniecznie część, która nie jest przez was opracowywana musi być szczelnie owinięta folią spożywczą, aby taki lukier nie wysychał. Nawet kilka minut może spowodować, że wasza masa zacznie pękać i kruszyć się. Z drugiej strony gdy już wykonacie odpowiednie ozdoby (można robić małe kwiatki, gwiazdki, figurki i co tam wymyślicie) pięknie wam wyschną i można je potem przechowywać miesiącami i używać do tortów jako gotowe już dekoracje.

MOTYLEK:

Poprzedniego dnia pieczemy okrągły biszkopt, lub inne ciasto podstawowe (u mnie czekoladowy białkowiec). Nasączamy i przekładamy wybranym kremem, po czym chłodzimy całą noc.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z foremki i kroimy według wzoru (nacięcia po liniach z obrazka):

 

Teraz wystarczy już tylko wszystkie trzy części oddzielić od siebie, każdą obłożyć z każdej strony lukrem plastycznym, udekorować i ułożyć na paterze w kształt motylka. Podajemy schłodzone, prosto z lodówki. SMACZNEGO! 

 

Czekoladowy zajączek z foremki

gosiuwka

Tym razem czekoladowa wersja fiigurek z ciasta. Niewiele się różni od poprzedniej, bo i jedyne co zmieniłam to dodatek czekolady nadający smak ciastu stąd też większość instrukcji po prostu skopiowałam. Ten zajączek wyszedł nieco ciemniejszy od poprzednika, niemniej równie ciekawy. Zachwycał wszystkich gości swoim wyglądem i ciężko było namówić domowników na rozpoczęcie konsumpcji...

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

50 minut + ew. ozdabianie

Skladniki:

1 jajko

70g masła

50g cukru

50g gorzkiej  czekolady

90g mąki

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

PONADTO:

cukier puder + sok z cytryny na lukier

lub sam cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (wkladamy do kubeczka stojącego w rondelku z gotującą się wodą). Po roztopieniu lekko studzimy.

Żółtko ucieramy z masłem i połową cukru na gładką masę (cukier nie powinien już skrobać po dnie naczynia). Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dokładnie miksujemy.

Białko ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.

Powoli łączymy pianę z wcześniej przygotowanym ciastem, używając do tego celu łyżki, nie miksera. Gdy całość się połączy przekładamy do foremki. Zazwyczaj większość tego typu foremek jest teflonowa, węc nie trzeba jej niczym smarować, ale jak mamy inną, należy ja jeszcze wysmarować masłem i opruszyć mąką.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 80 stopni (160 z termoobiegiem) przez około 35minut (lub do suchego patyczka).

Aby wykonać lukier, należy do cukru pudru dodawać sok z cytryny do czasu, aż całość będzie miało konsystencję bardzo gęstej śmietany. Dekorujemy figurki używając srzykawki lub szprycy. SMACZNEGO.

Zajączek waniliowy z foremki

gosiuwka

W przypadku tego ciasta nie ma znaczenia rodzaj foremki jakiej użyjemy. Może to być zarówno zajączek jak u mnie, czy też baranek. Figurki mogą być różne. Ważne tylko jakiego ciasta użyjemy do ich upieczenia. W tym przypadku proponuję ciasto waniliowe, bez żadnych dodatków. Jest niesamowicie proste, a przy tym w miarę szybkie w przygotowaniu. Jedynie chwlę trzeba poświęcić na polukrowanie figurki, ale równie dobrze można ją po prostu oprószyć cukrem pudrem. Mój zajączek miał około 20cm wysokości, jeżeli więc wasza foremka jest większa, ciasta też powinno być więcej.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

50 minut + ew. ozdabianie

Skladniki:

1 jajko

70g masła

50g cukru

2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii

90g mąki

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

PONADTO:

cukier puder + sok z cytryny na lukier

lub sam cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Żółtko ucieramy  masłem i połową cukru na gładką masę (cukier nie powinien już skrobać po dnie naczynia). Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dokładnie miksujemy.

Białko ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.

Powoli łączymy pianę z wcześniej przygotowanym ciastem, używając do tego celu łyżki, nie miksera. Gdy całość się połączy przekładamy do foremki. Zazwyczaj większość tego typu foremek jest teflonowa, węc nie trzeba jej specjalnie przygotowywać do pieczenia, ale jak mamy inną, należy ja jeszcze wysmarować masłem i opruszyć mąką.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 80 stopni (160 z termoobiegiem) przez około 35 minut (lub do suchego patyczka).

Aby wykonać lukier, należy do cukru pudru dodawać sok z cytryny dokładnie mieszając, do czasu, aż całość będzie miała konsystencję bardzo gęstej śmietany. Dekorujemy figurki używając strzykawki lub szprycy. SMACZNEGO.

Białkowiec

gosiuwka

Ze względu na karnawał, ten przepis może się przydać wielu osobom. Dlaczego akurat w karnawale? Dlatego, że w tym okresie piecze się wiele pączków, do których potrzebna jest duża ilość żółtek. Dzięki temu przepisowi można natomiast w ciekawy sposób zagospodarować pozostałe białka. Szczególnie polecam tym, którym bezy już zbrzydły ;-) - czyli np. mnie... Ciasto, które w ten sposób powstanie można użyć do dalszej produkcji wszelakiej maści tortów, czy po prostu dodać dużej ilości bakalii i zjeść bez dodatków. Jest bardzo puszyste i delikatne. Na zdjęciach oczywiście wersja z kremem. Polecam.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

1h

Składniki:

1 szklanka surowych białek

3 szklanki mąki

1 szklanka oleju

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1,5 szklanki cukru

1/2 szklanki mleka

cukier waniliowy

bułka tarta i tłuszcz do wysmarowania formy

opcjonalnie: bakalie

Sposób przygotowania:

Białka ubijamy na sztywno powoli dodając cukier i cukier waniliowy. Ubijamy długo, aż piana stanie się idealnie biała i szklista.

Mąkę przesiewamy przez sito razem z proszkiem do pieczenia (warto przesiać, dzięki temu ciasto będzie bardziej puszyste).

Delikatnie łączymy po trochu pozostałe składniki z pianą z białek i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Jeżeli ciasto ma być z bakaliami, a nie do dalszej produkcji tortów, to dodajemy je do ciasta i dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (160 z termoobiegiem).

Ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułka tartą.

Pieczemy do czasu, aż ciasto nabierze złotego koloru, a włożony w środek patyczek będzie suchy. W sumie około 30-40 minut. Gdy pieczemy cienkie ciasto np. na roladę, to czas pieczenia się skróci, dlatego najlepiej sugerować się jednak kolorem ciasta i sprawdzać je patyczkiem jak już lekko zbrązowieje. SMACZNEGO

Biszkopty wyciskane

gosiuwka

 Te ciastka to często podstawa wielu innych przepisów na słodkości. Jest kilka różnych sposobów na ich zrobienie, ja wybrałam jeden z najbardziej tradycyjnych, znaleziony w trzecim wydaniu książki Jana Czernikowskiego "Ciasta, ciastka i ciasteczka" z 1958 roku. Biszkopciki wyszły mi idealne. Mięciutkie, puszyste, a przy tym takie lekkie. Zdecydowanie są dużo lepsze od tych kupionych w sklepie. Można je zrobić w kilku różnych wersjach. Okrągłe lub podłużne. Można je też przed pieczeniem posypać drobnym cukrem, który w trakcie pieczenia się do nich przyklei.

 

Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

30 minut

Składniki:

100g mąki

5 jajek

3 łyżki cukru

cukier puder do posypania blaszki

Sposób przygotowania:

Jajka dokładnie myjemy. Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka ucieramy dokładnie z cukrem, aż masa pojaśnieje i cukier nie będzie "skrobał" o miskę przy mieszaniu.

Białka ubijamy na sztywną masę na najszybszych obrotach miksera. Od dobrze ubitej piany zależy czy biszkopty będą pulchne, czy nie. Im więcej w środku powietrza tym lepiej.

Żółtka delikatnie mieszamy z pianą.

Mąkę przesiewamy. Jest to konieczne głównie po to, aby mąka łatwo i bez grudek wymieszała się z masą jajeczną. Poza tym, dzięki przesiewaniu oddzielimy wszystkie zabrudzenia, które mogą znajdować się w mące.

Mąkę partiami, delikatnie, należy mieszamy z pianą i żółtkami. Musimy zrobić to ręcznie, nie mikserem, jednostajnym ruchem, delikatnie mieszając tylko w jedną stronę. W ten sposób zagarniemy do ciasta jak najwięcej powietrza. Gotowe ciasto powinno być od razu nałożone do szprycy lub woreczka i wyciskane, jeżeli będziemy zwlekać piana opadnie i biszkopty nie będą już takie puszyste. Z przepisu wyjdą nawet trzy blaszki ciastek i tyle trzeba od razu przygotować. Ciastka mogą czekać na pieczenie kilkanaście minut, ale nie na wyciskanie.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i oprószamy z wierzchu cukrem pudrem.

Na cukier puder wyciskamy biszkopty za pomocą woreczka z uciętym końcem lub szprycą. Można je z wierzchu oprószyć drobnym cukrem. Pamiętajmy, aby przy wyciskaniu na blaszkę zostawiać odstępy między ciasteczkami, bo jeszcze nieco urosną na boki i mogłyby się do siebie poprzyklejać.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (160 z termoobiegiem) przez około 15 minut (lub do czasu, aż się zezłocą).

Jeżeli nie zależy nam na tym, aby biszkopty były puszyste, a wręcz wolimy aby były płaskie, wystarczy poczekać około 10-15 minut po przygotowaniu ciasta zanim będziemy je przekładać do szprycy. Piana wtedy lekko opadnie i biszkopty przy wyciskaniu na blaszkę będą bardziej się rozlewały na boki. Takie płaskie biszkopty lepiej pasują np. jako spód do sernika na zimno.

Podajemy jako gotowy deser, dodatek do innych deserów lub po prostu sklejamy po dwa roztopioną czekoladą lub marmoladą, jak na ostatnim zdjęciu. SMACZNEGO.

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci