Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Dodatki do deserów

Cukier rozany

gosiuwka

Płatki róż cukrowych to jeden z moich ulubionych surowców w kuchni. Przygotowywanie czegokolwiek z ich dodatkiem rozsiewa w całym domu fantastyczny zapach. Jedyna trudność, to dość duża pracochłonność, bo każdy płatek trzeba przejrzeć, odciąć końcówkę, a potem z dużej ilości płatków wychodzą małe ilości przetworów. Nie zrażajcie się jednak, bo płatki mają tak dużą intensywność, że nawet łyżeczka cukru czy konfitury potrafi nadać smak sporej ilości herbaty, kremu czy nadzienia do pączków. Cukier, który przygotowałam tym razem może służyć właśnie po prostu do słodzenia zimowej herbaty, jako dodatek do ciast i deserów, albo jako baza do stworzenia cukru pudru, z którego potem można zrobić lukier do pączków z różą. 


Poziom trudności:

łatwe, ale pracochłonne

Czas przygotowania:

około 60 minut + suszenie

Składniki:

1 szklanka płatków róży (dość ubita)

1 kg cukru kryształ

Sposób przygotowania:

Płatki róży przebrałam, oczyściłam, umyłam, po czym usunęłam z każdego za pomocą nożyczek białą końcówkę (jest źródłem goryczki).

Płatki utarłam blenderem ręcznym na mus, nie miałam niestety makutry, bo lepiej by się nadała, ale blenderem też wykonał dobrze swoją pracę. Mus różany dokładnie wymieszałam z cukrem rozcierając powstające grudki. Cukier po tym zabiegu był wilgotny, więc musiałam go wysuszyć. Całość wysypałam do płaskich pojemników plastikowych i ustawiłam na parapecie, aby cukier mógł podsuszyć się na słońcu. Co kilka godzin zaglądałam do niego i rozcierałam powstające grudki. Gdy był już zupełnie suchy, przesypałam go do szczelnych pojemniczków. SMACZNEGO.


Masa plastyczna/lukier plastyczny II

gosiuwka

Wygląda na to, że ostatnio mało mam czasu na bloga i trochę go zaniedbuję. Ostatnio jakoś tak też wypada że mam sporo okazji do robienia tortów, więc korzystając z wolnej chwili wrzucam od razu też dzisiejszy. Nad samym tortem rozpisywać się nie będę, bo nie mam zdjęcia po przekrojeniu, a bez tego trochę taki przepis mijałby się z celem. Może następnym razem. Dzisiaj drugi przepis na masę plastyczną z cukru pudru. tym razem z dodatkiem odrobiny masła i mąki pszennej. Z tą recepturą zdecydowanie lepiej mi się pracowało niż z poprzednią. Nie wysycha aż tak szybko jak ta na bazie żelatyny, a po posmarowaniu stolnicy i wałka odrobiną oleju łatwo odkleja się od powierzchni płaskich. Ma jedną wadę, czasami dość ważną. Po przygotowaniu ma żółtawy odcień więc wykonanie z niej śnieżnobiałych elementów dekoracji nie jest możliwe. Na zdjęciu "Rainbow Dash" jeden z bohaterów kreskówki o kucykach. Tylko on w tym torcie był wykonany z masy plastycznej.


Poziom trudńości (wykonania masy plastycznej, a nie konika ;-)):

łatwe

Czas przygotowania:

15 minut

Składniki:

60ml wody

30g masła

3/4 szklanki mąki

1,5 szklanki cukru pudru

barwniki spożywcze

ew. olejek zapachowy

Sposób przygotowania:

Wodę doprowadzamy do wrzenia razem z masłem. Na gorące wsypujemy mąką i energicznie mieszmy łyżką, do czasu, aż wszystkie składniki dokładnie się ze sobą połączą. Pozostawiamy do lekkiego ostygnięcia. Dodajemy do cukru pudru i zagniatamy do połączenia się składników. Jeżeli masa będzie się wyranie jeszcze kleiła do rąk, można dosypać jeszcze cukru. Następnie dodajemy odpowiednie barwniki i przystępujemy do wykonywania wcześniej zaplanowanych dekoracji. Należy tylko pamiętać, że masa przy kontakcie z powietrzem ma tendencje do szybkiego wysychania. Nalezy ją więc przechowywać w szczelnych pojemnikach lub owinięte w folię spożywczą. SMACZNEJ ZABAWY ;-)

Czekolada plastyczna

gosiuwka

Pamiętacie sernik z polewą czekoladową w kształcie pajęczyny jaki ostatnio zrobiłam? Do kompletu powstały wtedy również pajączki z czekolady plastycznej. Można ją z powodzeniem zrobić samemu w domu. Taka czekolada ma właściwości podobne do plasteliny i można z niej lepić dowolne dekoracje. Przy jej przygotowaniu użyłam syropu kukurydzianego, który można kupić w sklepach ze zdrową żywnością lub po prostu przez internet. Z tego co wiem można zamiast niego użyć miodu, miodu sztucznego, golden sirup'u czy syropu klonowego, ale sama z tych zamienników nie korzystałam, więc ciężko mi stwierdzić na pewno. Sam przepis polecam do zrobienia szczególnie dla rodzin z dziećmi, uwierzcie lepienie czekoladowych stworów to najlepsza zabawa dla dzieci. Gotową czekoladę można przechowywać do kilku tygodni w lodówce.


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

10-15 minut + obciekanie tłuszczu ok 5 godzin + schładzanie w lodówce ok. 1 doba

Składniki:

75g syropu kukurydzianego

200g czekolady (rodzaj dowolny, nawet biała)

papier pakowy, mniej więcej arkusz wielkości A3

Sposób przygotowania:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej: można włożyć do kubka, który stawiamy w rondelku z gotującą się wodą, można też włożyć do metalowej miseczki, którą stawiamy nad garnkiem z gotującą się wodą,, bardziej polecam ten drugi sposób, bo w kubku głównie biała czekolada może się zwarzyć.

Do rozpuszczonej czekolady dodajemy syrop i dokładnie mieszamy. Całość wylewamy na papier pakowy i rozprowadzamy dość cienko po powierzchni. Pozostawiamy na około 5 godzin aby tłuszcz dobrze obciekł. Po tym czasie czekoladę zbieramy i formujemy kulę. Owijamy folią spożywczą lub aluminiową i wstawiamy do lodówki na około 1 dobę. Po tym czasie możemy już zacząć tworzenie dekoracji. SMACZNEJ ZABAWY.


Lukier królewski i babeczki pszczółki

gosiuwka

Ten lukier jest idealny do dekorowania ciasteczek i babeczek. W zależności od tego ile dodamy cukru można wykonywać z niego różne dekoracje. Zawsze jednak wyciska się go szprycą lub workiem cukierniczym (nie mylmy go z lukrem plastycznym, który formujemy jak plastelinę). Idealnie nadaje się jako podstawa do każdego koloru, bo po przygotowaniu jest śnieżnobiały. Poniżej babeczki udekorowane jako pszczółki za pomocą tego lukru z drobnym dodatkiem czekolady plastycznej i gotowej posypki do dekoracji ciast.


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

5 minut (sam lukier, a nie dekorowanie gotowych muffinek ;-)

Składniki:

1 białko prosto z lodóki

1 szklanka cukru pudru + ew. dodatkowy cukier do zagęszczenia lukru

wybrane barwniki spożywcze, najlepiej w proszku lub ew. naturalne składniki takie jak sok z buraków, marchewki czy jagód

Sposób przygotowania:

Białko ubijamy na sztywną pianę. Sukcesywnie dodajemy po trochu cukier puder i miksujemy, aż całość dokładnie się połączy. Odpowiednie ilości lukru barwimy wedle uznania i w zależności od tego do czego będziemy lukru używać dodajemy jeszcze cukru pudru lub nie. Aby pokryć większą powierzchnie i aby była idealnie gładka, lukier powinien być rzadszy. Jeżeli chcemy wyciskać konkretne kształty należy dodać jeszcze cukru, aby lukier był gęstszy (u mnie włosy pszczółek).

 

Duszki łakomczuszki

gosiuwka

Cosik chyba w tym roku Halloween mnie zainspirowało. To już drugi wypiek nawiązujący tematyką do strachów. Tym razem padło na duchy i to nie byle jakie duchy, tylko bezowe. Usadowiły mi się na szczycie czekoladowych muffinek i nikt nie był w stanie ich zgonić inaczej, niż zjadając takiego do ostatniego okruszka. Razem z babeczką oczywiście ;-)

Poziom trudności:

średnie

Czas przygotowania:

40 minut

Składniki:

2 szklanki mąki

3 łyżki kakao

2 łyżeczki sody

0,5 szklanki cukru

1 i 1/3 szklanki mleka

cukier waniliowy

2 jajka

1/3 szklanki oleju

BEZA:

2 białka z jajek (dobrze zmrożone - prosto z lodówki)

0,5 szklanki cukru

krążki cukrowe do ozdabiania ciast

Sposób przygotowania:

Sypkie składniki ciasta mieszamy razem. Dodajemy płynne i wszystko razem dokładnie miksujemy.

Foremkę do muffinek wykładamy papilotkami. Każdą papilotkę wypełniamy przygotowanym ciastem do 2/3 jej wysokości.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Muffinki pieczemy przez około 20-25minut (do suchego patyczka).

W międzyczasie dobrze zmrożone białka jajek ubijamy mikserem (na najszybszych obrotach). Pod koniec ubijania powoli dodajemy cukier i ubijamy jeszcze kilka minut do czasu, aż piana będzie sztywna, stanie się idealnie biała i szklista. Przekładamy całośc do szprycy lub rękawa cukierniczego.

Upieczone muffinki wyjmujemy z piekranika. Temperaturę zmniejszamy do 100 stopni. Na wierzch babeczek wyciskamy pianę ze szprycy formując kształt duszków. Z przodu każdego doklejamy po dwa krążki cukrowe imitując oczy. Muffinki wkładamy z powrotem do piekarnika i pieczemy jeszcze jakieś 50 minut. SMACZNEGO.

 

© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci