Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Dodatki do zup i mięs

Moskole

gosiuwka

Moskole to nasz polski tradycyjny przepis góralski. Jak to wszystkie gospodynie i gaździny wymyślały sposoby na zużycie jedzenia, które zostało im z poprzednich posiłków. Moskole podobnie jak kluski śląskie robi się z ugotowanych ziemniaków, można oczywiście użyć tych z dnia poprzedniego. Zagniecenie ciasta to kwestia kilku minut, a potem praży się je na rozgrzanej patelni. Wyjątkowo szybki i prosty sposób na nadanie nowego życia wczorajszemu obiadowi. Fantastycznie smakują między innymi ze smażonymi pieczarkami, twarożkiem z warzywami czy każdym mięsem w sosie. Gulasze, bitki czy zrazy z moskolami wypadają po prostu świetnie. Warto spróbować chociaż raz. 


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

około 15 minuty jeżeli mamy już ugotowane i utłuczone dokładnie ziemniaki z dnia poprzedniego, jeżeli musimy je dopiero ugotować, to trze doliczyć czas gotowania i studzenia do temperatury pokojowej, jeżeli nie zostały po ugotowaniu utłuczone, trze je będzie jeszcze przepuścić albo przez praskę do ziemniaków albo zmielić w maszynce do mielenia mięsa, co jednak jest nieco czasochłonne

Składniki:

dowolna ilość ugotowanych i dokładnie utłuczonych ziemniaków

mąka ziemniaczana - objętość w stosunku do ziemniaków 1:4 (zazwyczaj układam utłuczone ziemniaki w misce i uklepuję na płasko wierzch, aby równo się ułożyły, wyjmuję jedną część i w puste miejsce po ziemniakach wsypuję mąkę ziemniaczaną, w ten sposób mam pewność, że proporcje są prawidłowe)

jajka - około 1 małe jajko na pół kilograma ziemniaków

Sposób przygotowania:

Zmielone, utłuczone lub przepuszczone przez praskę ziemniaki zagniotłam z jajkami i mąką ziemniaczaną. Ciasto nie powinno być klejące i ładnie się formować. Uformowałam placuszki i rozgrzałam patelnię bez używania tłuszczu. Gotowe placki kładłam na suchą patelnię i prażyłam po kilka minut z każdej strony (aż się pięknie zezłociły. Jeszcze gorące podawałam. SMACZNEGO.


Czerwona pasta curry z olejem rzepakowym

gosiuwka

Podobno w Tajlandii każda gospodyni domowa ma swój własny przepis na najlepsze curry na świecie. Bo curry, o czym niewielu z nas wie, to mieszanka przypraw. Ciężko wymienić wszystkie jej składniki, bo różnią się one w zależności od osoby, która curry robi. Podobnie jest z pastą curry. Podstawowym składnikiem są oczywiście ostre papryczki chilli, przez co nasza pasta będzie ostrym dodatkiem do potraw. Do tego dodaje się czosnek, galangal, imbir, kolendrę i wiele, wiele innych przypraw. Aby wszystkie przyprawy razem się przegryzły i stworzyły spójną całość należy je razem ze sobą usmażyć na rozgrzanym oleju, który pomoże im się nawzajem przeniknąć, nie zmieniając ich smaku. Zdecydowałam się na olej rzepakowy, bo sam nie ma smaku, co pozwala mu jedynie podkreślać smak innych składników. Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3, dlatego lubię go dodawać do posiłków mojej rodziny. Pastę curry można przechowywać w lodówce nawet tydzień.

Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

15 minut

Składniki:

2-3 papryczki chilli

1 łyżeczka kolendry

1 łyżeczka suszonej trawy cytrynowe

1 łyżeczka imbiru

pół łyżeczki kukrumy

2 szalotki

3 ząbki czosnku

1 łyżeczka kuminu rzymskiego

3 łyżki oleju rzepakowego

Sposób przygotowania:

Papryczki oczyszczamy, kroimy na mniejsze kawałki. W moździerzu rozdrabniamy kolendrę, kumin i trawę cytrynową. Dodajemy papryczki, czosnek i szalotki, ponownie rozdrabniamy. Jak otrzymamy w miarę jednolitą konsystencję, dodajemy jeszcze pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Przekładamy do małego słoiczka i przechowujemy w lodówce. SMACZNEGO.

 

Masło klarowane - przepis krok po kroku

gosiuwka

Masło jest jednym z moich ulubionych składników w kuchni. Świeże, zrobione z prawdziwej śmietany fantastycznie smakuje z pysznym domowej roboty chlebem czy bułeczką. Jest niezastąpionym składnikiem ciast, kremów czy sosów. Do smażenia jednak, no może poza jajecznicą, się nie nadaje. Ma zbyt niską temperaturę dymienia. Aby tą temperaturę powiększyć i sprawić aby smażenie na maśle było zdrowe i smaczne, należy je sklarować, a więc usunąć z niego zbędne składniki, które szybciej przypalają się w wysokich temperaturach. Cały proces jest dość prosty i do wykonania w domowych warunkach. Gotowe sklarowane już masło można potem przechowywać kilka miesięcy w lodówce. Pamiętajcie jednak, że do sklarowania używamy tylko i wyłącznie pełnowartościowego masła, a więc takiego, które zawiera minimum ponad 80% tłuszczów pochodzących z mleka. Nie mogą to być żadne mieszanki typu "śmietankowe", "mlemix" i tym podobne.


Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

około 15 minut pracy + powolne topienie się masła (czas zależy od ilości masła jaką chcemy sklarować)

Składniki:

masło naturalne - dowolna ilość

Sposób przygotowania:

Masło układamy w rondelku z grubym dnem i ustawiamy na najmniejszym gazie. Można też dodatkowo podłożyć pod garnek podkładkę przeciw przypalaniu, ale nie jest to niezbędne.

Ja użyłam masła kupionego w firmowym sklepie w mleczarni, ale dobre masło ze sklepu w kostkach też powinno się sprawdzić.

Masło powinno powoli się rozpuszczać.

Najważniejsze na tym etapie to nie dopuścić, aby się przypaliło, ani nadmiernie gotowało/smażyło. W razie potrzeby, trzeba zamieszać.

Rozpuszczone w pełni masło zdejmujemy z gazu. Powinno mieć z wierzchu jasną piankę. 

Ta pianka to właśnie takie "zanieczyszczenie masła", które należy usunąć, aby masło tak szybko się nie przypalało. Robimy to na dwa sposoby, albo po prostu łyżką, albo drobnym sitkiem.

Pod pianą masło powinno mieć piękny, głęboki, żółty kolor. Osobiście zebranej pianki nie wyrzucam. Można ją użyć zamiast zwykłego masła jako dodatek do ciast, między innymi drożdżowych, bułek maślanych itp. Zawsze jako efekt uboczny klarowanie powstają u mnie na przykład maślane bułeczki. Nie lubię po prostu w kuchni niczego wyrzucać.

Masło po zebraniu piany będzie wyglądało mniej więcej tak:

Na tym etapie nie pozostaje już nam wiele pracy. Wystarczy masło zlać do odpowiednich słoiczków lub pojemników. Jedyna trudność to zlanie go tak, aby osad z dna pozostał w rondelku. Jest on resztką "zanieczyszczeń", które w procesie klarowania usuwamy z masła. Można go oczywiście później użyć w ten sam sposób, w jaki można użyć piankę z wierzchu.

Gotowe masło wystarczy jeszcze odpowiednio zamknąć, oznaczyć datą przygotowania i już. Można się cieszyć pysznymi daniami smażonymi na maśle.


Domowy majonez na oleju rzepakowym

gosiuwka

Majonez niezmiennie kojarzy się większości osób z sałatkami. Nic bardziej mylnego. Z powodzeniem używałam go już jako składnik słodkich muffinek czy dodawałam do pasztetu. Uwielbiam go też do kanapek zamiast masła czy do pieczystego zamiast musztardy. A próbowaliście go już kiedyś wymieszanego z ketchupem? Moje dzieci twierdzą, że nie ma nic lepszego :-) Pole do popisu jest w zasadzie nieograniczone. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę, że przygotowanie majonezu w domu nie jest niczym skomplikowanym i nie wymaga wielkich nakładów pracy. Wystarczą chęci i odrobina cierpliwości. Wielką zaletą domowego majonezu jest to, że można go zrobić z najlepszej jakości składników i z takimi dodatkami, jakie lubimy najbardziej. Gdy już decyduję się na produkcję domową jako bazy używam zawsze żółtek jajek ze sprawdzonego źródła od kur, które miały szansę pobiegać po podwórku i jeść nie tylko sztuczne pasze, ale też po prostu trawę. Do żółtek dodaję tylko oleju rzepakowego, a nigdy oliwy czy olejów z innych składników z prostej przyczyny. Olej rzepakowy jest naszym dobrem narodowym, wyprodukowany przez naszych rodzimych rolników, a przez to bliższy nam genetycznie niż każdy inny importowany olej czy oliwa. Ponadto olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego jest najlepszym eliksirem młodości spowalniając starzenie się komórek (o zapobieganiu zawałom serca czy nowotworom już nie wspomnę ;-)) No i dla mnie osobiście najważniejszy argument - nie ma swojego specyficznego smaku, dzięki czemu jest idealnym nośnikiem i wzmacniaczem smaku składników, które z nim połączymy. Nie zawsze w końcu musimy mieć ochotę na aromat oliwek, które mogą się po prostu znudzić. W przypadku majonezu chcę w nim poczuć szczyptę gorczycy z musztardy, odrobinę ostrości octu czy po prostu świeżo zmielony pieprz.

 

Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

5 minut

Składniki na około 300ml majonezu

1 żółtko

1 szklanka oleju rzepakowego

2 łyżeczki cukru

0,5 łyżeczki soli

2 łyżki musztardy

1 łyżka białego octu winnego lub soku z cytryny (osobiście wolę ocet)

świeżo mielony pieprz lub zioła wedle uznania (u mnie suszona w domu natka pietruszki)

Sposób przygotowania:

Mieszadła miksera, z których będziemy korzystać wkładamy na kilka minut do zamrażarki.

W międzyczasie do miski wybijamy żółtko

dodajemy sól, cukier i musztardę

Zmrożone mieszadła montujemy do miksera i dokładnie miksujemy składniki na puch. Do miski zaczynamy bardzo powoli i po trochu wlewać olej ciągle miksując do czasu, aż całość połączy się z masą żółtkową.

Gdy majonez jest już puszysty dodajemy jeszcze ocet i ulubione przyprawy. Majonez przechowujemy w lodówce do kilku dni. Podajemy jako dodatek do kanapek, sałatek i wielu, wielu innych dań. SMACZNEGO.


Pesto pietruszkowe

gosiuwka

Ostatni wpis był o tradycyjnym pesto, a więc tym robionym ze świeżej bazylii. Co powiecie na to, aby to tradycyjne zastąpić takim, które jest nam nieco bliższe klimatycznie? A przy okazji nie odbije się tak mocno na naszych finansach? Trzeba przyznać, że zarówno świeża bazylia, jak i orzeszki pinii nie należą do najtańszych produktów spożywczych na naszym rynku. Można je zastąpić czymś co można znaleźć u nas w zasadzie w każdym warzywniku czy sklepie z warzywami. Do tego zamiast pinii użyć orzechów laskowych, które można samemu narwać jesienią w lesie. No i zamiast oliwy z oliwek użyć naszego rodzimego oleju rzepakowego. Już kiedyś pisałam o tym, że dla mnie olej rzepakowy jest w wielu przypadkach zdecydowanie lepszym wyborem w kuchni niż te wszystkie modne w tej chwili oliwy tak jak te z pestek winogron, oliwek czy lnu. Każda z oliw nadaje bowiem potrawom swój unikalny smak i aromat, natomiast olej rzepakowy ma tą zaletę, że wzmacnia smak i aromat użytych do przyrządzenia potrawy składników. Osobiście zresztą jak wiecie jestem tradycjonalistką w kuchni i bliżej mi jednak do smaku natki pietruszki niż do bazylii, a czosnek (który też pojawił się w poniższym przepisie) można by w sumie uznać za część mojego herbu rodowego (jeżeli bym takowy miała ;-)). Efekt po zamianie składników jest niesamowity, warto zrobić chociaż raz na próbę. Zdecydowanie polecam!


Poziom trudności:

łatwe

Czas przygotowania:

30 minut

Składniki:

2 dość duże pęczki natki pietruszki

1 szklanka łuskanych orzechów laskowych

2 ząbki czosnku

około 3/4 szklanki oleju rzepakowego

sól do smaku'

Sposób przygotowania:

Natkę dokładnie myjemy i suszymy, usuwamy większe łodyżki.

Orzechy laskowe układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarniki (około 180 stopni) i pieczemy przez około 5 minut, do czasu, aż lekko zbrązowieją. po wyjęciu z piekarnika trochę schładzamy i jak są jeszcze lekko ciepłe wkładamy razem do ściereczki bawełnianej i przez materiał ocieramy orzechy o siebie, aby poodpadały zbędne skórki.

Prażone orzechy, natkę pietruszki, obrane ząbki czosnku i olej miksujemy razem blenderem, ale niezbyt mocno. Można to zrobić też oczywiście ręcznie w moździerzu, ale wtedy przygotowanie potrwa zdecydowanie dłużej i będzie bardziej pracochłonne. Na koniec jeszcze solimy odrobinę do smaku i już. Pyszne polskie pesto gotowe :-) Podajemy tak jak tradycyjne pesto jako dodatek np. do chleba, makaronu, czy też jak u mnie na zdjęciach jako dodatek do pysznych tradycyjnych klusek śląskich z dziurką z tego przepisu: klik, klik. SMACZNEGO.


© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci