Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Sernik na zimno czarną porzeczką i ajerkoniakiem - najlepszy na swiecie

gosiuwka

To był naprawdę najlepszy sernik na zimno jaki kiedykolwiek jadłam. Aż jestem zdziwiona efektem. Nigdy bym nie pomyślała, że czarne porzeczki mogą dać taki efekt, wręcz przeciwnie, nawet się wahałam robiąc ten deser. Niesamowity, intensywny smak. Tak szybko jeszcze żadne ciasto nie zniknęło z mojej lodówki. Nigdy jeszcze nie powtarzałam tego samego ciasta trzy razy pod rząd. Nigdy też nie zrobiłam od razu kilku wariacji na jego temat. Był po prostu obłędny i jestem nim zachwycona. Wygląda też na to, że pierwszy raz jestem tak wylewna na temat jakiegokolwiek przepisu :-) Wierzcie mi jednak, że gdy spróbujecie - sami zrozumiecie o co chodzi. Po prostu nie można się od niego oderwać. Szkoda tylko, że sezon na czarną porzeczkę jest tak krótki, ja chętnie bym do tego przepisu wracała przez okrągły rok. Jedynym wyjściem byłyby pewnie zamrożone porzeczki, ale jeszcze tego nie próbowałam. Efekt z konfiturą porzeczkową na pewno nie będzie już tak niesamowity.


Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

około 60 minut + schładzanie każdej warstwy

Składniki:

MASA AJERKONIAKOWA:

250 g tłustego twarogu (jeżeli nie macie malaksera lepiej zastąpić dobrej jakości twarogiem mielonym lub twarożkiem homogenizowanym)

200 g słodkiej śmietanki kremówki (30%)

ok. 4 łyżeczki żelatyny

ok. 2/3 szklanki ajerkoniaku

ok. 2/3 szklanki cukru

ziarenka z jednej laski wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii

MASA Z CZARNEJ PORZECZKI:

1,5 szklanki czarnych porzeczek bez szypułek

250 g tłustego twarogu (jeżeli nie macie malaksera lepiej zastąpić dobrej jakości twarogiem mielonym lub twarożkiem homogenizowanym)

200 g słodkiej śmietanki kremówki (30%)

ok. 4 łyżeczki żelatyny

ok. 2/3 szklanki cukru

PONADTO:

1 szklanka czarnych porzeczek bez szypułek

okrągłe biszkopty do wyłożenia dna tortownicy - mogą być z tego przepisu: klik, klik

ok. 1-2 łyżeczki żelatyny

cukier do smaku

Sposób przygotowania:

SPÓD:

Porzeczki dokładnie umyłam, usunęłam zanieczyszczenia, po czy z cukrem włożyłam do blendera i miksowałam chwilę. Pulpę owocową dokładnie przetarłam przez drobne sitko, aby usunąć pestki i skórki*.

Przetarte porzeczki ustawiłam w rondelku na gazie i doprowadziłam do wrzenia. W gorących rozpuściłam dokładnie żelatynę. 

Zazwyczaj serniki na zimno robię w tortownicy o szklanym dnie, boki zabezpieczając przed kontaktem z ciastem folią aluminiową - nie lubię wrażenia gdy metaliczny posmak przenika do deseru. Po zdjęciu folii aluminiowej nie używam już boków przechowując ciasto w lodówce.

Na dnie ułożyłam biszkopty, które zalałam gorącymi porzeczkami. Włożyłam do lodówki do stężenia.

MASA AJERKONIAKOWA:

Twaróg, ajekoniak, cukier i wanilię wrzuciłąm do malaksera i zmiksowałam razem na gładką masę (powinno się to robić co najmniej kilka minut tak, aby powstała masa była jak najbardziej jednolita - powinna mieć wręcz konsystencję twarożka homogenizowanego). Pamiętacje aby jak zawsze uważać z cukrem i dodać go raczej wedle własnego smaku niż dokładnie zgodnie z przepisem. Każdy z nas ma inny smak, każdy twaróg może mieć inny poziom kwaśności, ajerkoniak może być bardziej, lub mniej słodki. Podana ilość cukru jest bardziej orientacyjna.

Śmietankę ubiłam na sztywno, po czym zmiksowałam z masą twarogową.

W około 1/3 szklanki gorącej wody dokładnie rozpuściłam żelatynę. Mieszałam aż każdy kryształek dokładnie się rozpuścił. Jeszcze ciepłą zawiesinę dodałam do masy i szybko razem zmiksowałam. Gdyby żelatyna zdążyła za bardzo wystygnąć, a masa byłaby zimna mogłyby w naszej masie powstać grudki i nie ściełąby się dobrze, dlatego jest to dość ważne.

Gotową masę przelałam na zastygłe biszkopty w porzeczkach. Włożyłam znowu na 1-2 godziny do lodówki.

MASA PORZECZKOWA:

Porzeczki umyłam, usunęłam drobne brudki, po czym z odrobiną cukrem wrzuciłam do blendera i zmiksowałam. Przetarłam dokładnie przez sito aby usunąć pestki i skórki*.

Masę porzeczkową, twaróg i pozostały cukier wrzuciłam do malaksera i dokładnie zmiksowałam przez co najmniej kilka minut do uzyskania jednolitej konsystencji. Masa powinna być jak najbardziej gładka. Jak wyżej pamiętajcie aby cukier dodawać raczej wedle własnego smaku niż dokładnych proporcji w przepisie. Jeżeli nie macie malaksera i od razu używacie serków homogenizowanych cukru zawsze będzie potrzebna mniejsza ilość, bo gotowe serki już są słodzone.

Śmietankę ubiłam na sztywno i zmiksowałam z masą twarogowo - porzeczkową.

Żelatynę rozpuściłam dokładnie w 1/3 szklanki gorącej wody i jeszcze ciepłą zmiksowałam z masą owocową. Całość wylałam na wcześniej ścięta masę ajerkoniakową i ponownie wstawiłam do lodówki do stężenia. Gotowy sernik przechowuje się w lodówce i podaje zawsze schłodzony. Polecam do spróbowania chociaż raz. SMACZNEGO.

*Zanim wyrzucicie pestki i skórki spróbujcie zalać je wodą mineralną i przetrzeć krótko przez sitko jeszcze raz. Woda wyciągnie z resztek jeszcze sporo aromatu i stworzy pyszną, lekką lemoniadę o w miarę delikatnym smaku.


© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci