Menu

bloGotowanie z pasją

Wypróbowane przepisy kulinarne. Słodko, wytrawnie i zdecydowanie smacznie. Przepisy różne, od tych tradycyjnych po takie bardziej skomplikowane. Pomysły na ciasta, pieczywo, zupy i inne kulinarne inspiracje. Miejsce zarówno dla początkujących kucharzy jak i tych nieco bardziej zaawansowanych - może znajdziecie jakieś inspiracje :-

Gazpacho czyli chłodnik pomidorowy

gosiuwka

Upały chwilowo odpuściły, ale zostawiły mi pamiątkę w postaci zdjęć chłodnika. Co prawda osobiście nawet w najbardziej gorące dni lubię zjeść prawdziwą - ciepłą zupę, ale tym razem zrobiłam wyjątek. Można go zrobić na wiele sposobów, dodać różne warzywa. Najważniejszym jednak składnikiem są pomidory. Najlepiej oczywiście świeże, takie, które zdążyły wygrzać się na słońcu. Ja postawiłam na odmianę malinową, bo lubię ich mięsistą konsystencję i ciemny kolor. Do całości dodałam pieczone warzywa, między innymi bakłażana, cukinię i paprykę. Chłodnik podany prosto z lodówki w najgorętsze dni zdziała cuda. Będzie świetną perspektywą dla lodów.


Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

około 90 minut

Składniki na około 4 porcje:

1-2 papryki

1 bakłażan

ok. jedna większa, cienka cukinia lub dwie mniejsze

1 kg pomidorów malinowych

2 ząbki czosnku

1 czerwona cebula

1 szklanka soku pomidorowego

sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Paprykę, bakłażana i cukinię spryskałam oliwą i włożyłam w rękawie do pieczenia do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Cukinię piekłam dosłownie kilka minut tylko na tyle, aby lekko zmiękła - około 5 minut, bakłażana, dopóki nie puścił wody - około 20 minut i dłużej paprykę - aż skórka wyraźnie zbrązowiała.

Z papryki zdjęłam skórkę i usunęłam pestki. Bakłażana obrałam ze skórki i usunęłam pestki, jeżeli były duże. Wszystkie warzywa pokroiłam w kostkę. Wodę wyciekłą podczas pieczenia z papryki dodałam do warzyw.

Pomidory umyłam, pokroiłam na ćwiartki, usunęłam z każdej skórkę, wycięłam gniazda nasienne (odkładałam do miseczki), a miąższ pokroiłam w kostkę. Gniazda nasienne zmiksowałam w kielichowym blenderze na jednolitą masę i wymieszałam z warzywami pokrojonymi w kostkę.

Cebulę obrałam i pokroiłam jak najdrobniej potrafię, czosnek starłam na tarce. Całość dodałam do zupy.  Jako, że pomidory malinowe są raczej zbite zupa wyszła mi nieco gęsta, więc aby rozcieńczyć ją nieco dodałam sok pomidorowy - w przypadku innej odmiany pomidorów nie musi to być potrzebne. Na koniec całość jeszcze doprawiłam solą, pieprzem i odrobiną cukru, po czym dobrze schłodziłam w lodówce. SMACZNEGO.


© bloGotowanie z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci