Urodziny http://blogotowanie.blox.pl/tagi_b/2195/urodziny.html


http://blogotowanie.blox.pl/strony/kontakt.html


KONTAKT:


gosiuwka@gazeta.pl


PARĘ SŁÓW O MNIE


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ


free counters Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
Blog > Komentarze do wpisu
Jadalne kartki walentynkowe

Kto robi własnoręczne kartki walentynkowe ręka do góry. Mam dla was dzisiaj mały pomysł jak urozmaicić tę małą tradycję. Wyobraźcie sobie kartkę, która nie dość, że została wykonana własnoręcznie, to jeszcze jest w całości jadalna. Czy jeżeli dodam, że w grę wchodzi czekolada i marcepan, to już was przekonam? Jeżeli nie, to na deser mogę dorzucić bezę, migdały i wszelakiego sortu bakalie. Wierzcie mi, wiele osób bardziej się cieszy z zachodu jaki nasza połówka sobie zadała, żeby nas obdarować niż z wartości prezentu. Taka kartka wydaje mi się być kwintensencją święta jakim są walentynki.

Poziom trudności:

średni ale dość pracochłonny i wymagający cierpliwości

Czas przygotowania:

zależy od wzoru jaki obmyślicie i stopnia trudności, najprostsza to nawet 15 minut, moje to dużo więcej

Składniki (ilość większości składników zależy od wzoru jaki zaplanujemy):

Wafle prostokątne - jeden powinien starczyć na jedną lub dwie kartki

po 50g  czekolady na kartkę o wymiarach 23x17cm

masa marcepanowa

barwniki spożywcze w proszku

różne groszki ozdobne

PONADTO MOGĄ SIĘ PRZYDAĆ:

bakalie - wszelkie rodzaje

gotowe dekoracje cukiernicze

posypki do ciasta

itd.

Sposób przygotowania:

Wafle przycinamy do odpowiedniego kształtu. Może to być jak u mnie prostokąt, ale też serce, chmurka czy cokolwiek jesteście w stanie wyciąć z wafla. Wybrany wzór powinien być dość prosty. Do wycinania szablonu można użyć ostrego noża albo zwykłych nożyczek.

Planujemy naszą dekorację. Najlepiej zrobić to przed pokryciem wafla czekoladą, bo dekoracja powinna być na kartce układana, póki czekolada jest jeszcze płynna.

W moim przypadku miał to być amorek trzymający w górze serducho z napisem "kocham cię". Obwód kartki postanowiłam ozdobić mniejszymi serduszkami. Do tego celu odpowiednie ilości masy marcepanowej zabarwiłam na potrzebne mi kolory. Uformowałam odpowiednie figurki, powycinałam serduszka na obwód i na koniec duże serce naokoło okleiłam srebrnymi groszkami (napis na sercu robiłam już na sam koniec drobnymi groszkami z kolorowej posypki do ciast).

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (wkładamy do kubeczka, który wstawiamy do rondelka z gotującą się wodą).

Na gotowy wafel wylewamy czekoladę i rozprowadzamy ją szerokim nożem po całej powierzchni, dbając, aby powierzchnia była w miarę gładka.

Na jeszcze płynnej czekoladzie układamy wcześniej przygotowaną dekorację z masy marcepanowej. Ja dodatkowo jeszcze wykończyłam całość kolorową posypką do ciast dodając barw tłu i tworząc napis "Kocham Cię". Teraz moje kartki czekają już na ten wielki dzień. Jako, że zrobiłam aż trzy sztuki, każdy z moich domowników dostanie słodki prezent. Dzieci też, bo w końcu jeszcze swoich sympatii nie mają, to od mamy im się odrobina słodyczy należy ;-) SMACZNEGO.

środa, 08 lutego 2012, gosiuwka
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: KasiaR, 195.117.88.24*
2012/02/08 22:54:57
to jest... PIĘKNE!
-
2012/02/09 14:33:27
Ja Walentynek nie obchodzę ...ale uważam, ze taka kartka własnoręcznie wykonana jest doskonała na wyrażenie uczuć:)
-
2012/02/09 20:49:21
kartka ni tylko na walentynki...bardzo fajny pomysł...
-
2012/02/10 09:15:15
to najsłodsze kartki jakie kiedykolwiek widziałam!:-)
-
2012/02/10 20:39:54
Pomysł wspaniały . Mam nadzieję że dam radę do walentynek. Całuski od babci maryni
-
Gość: ehe, 212.160.172.7*
2012/02/13 10:02:29
myślę, że można pokochać walentynki, jak Cię kto taką kartą czekoladową napasie! :))
-
Gość: ehe, 212.160.172.7*
2012/02/13 10:11:33
kapitalny ten amorek, swoją drogą. taki ma uśmiech filmowy, że mam bekę za każdym razem jak na niego zerknę...
-
2012/02/13 10:16:43
Jola, ja ogólnie też nie do końca jestem za celebrowaniem amerykańskich świąt i na przykład zdecydowanie wolę nasze święto zmarłych niż Halloween, chociaż czasem ozdoby trochę mnie kuszą, ale Walentynki są na tyle sympatyczne i nie kolidują z naszymi tradycjami, że chyba juz się zaadaptowałam. A uśmiech i amorek dla męża, kartka jeszcze dotrwała, mam nadzieję, że nie tylko się spodoba, ale i posmakuje.