Urodziny http://blogotowanie.blox.pl/strony/przyjecia.html


KONTAKT:


gosiuwka@gazeta.pl


PARĘ SŁÓW O MNIE


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ


free counters Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Gołąbki w sosie pomidorowym

Takie przepisy lubię najbardziej - tradycyjne i często powtarzane. Eksperymentowanie z nowymi smakami też jest ciekawe, ale nie docenia się tych najbardziej podstawowych przepisów. Mój sposób na gołąbki jest z mojego punktu widzenia tradycyjny, ale wiele osób na pewno gdzieś po drodze robi coś inaczej np. zawija gołąbki przy pomocy nitki itp. Chętnie posłucham waszych komentarzy ;-)

Poziom trudności:

średni

Czas przygotowania:

około 3,5 godziny

Składniki:

niezbyt duża kapusta, najlepiej młoda, mocno zbita w środku (ciężka) w sumie zużyjemy z niej ok. 12-14 większych liści kapusty (jeżeli kapusta jest mniejsza to więcej)

1 kg mielonego mięsa (u mnie mieszane: wieprzowo - wołowe)

3/4 szklanki surowego ryżu

2 jajka

sól, pieprz do smaku

1 szklanka zmiksowanych pomidorów bez skórki (mogą być z puszki)

ok.4 łyżki mąki

opcjonalnie 100g masła lub 200ml słodkiej śmietanki

Sposób przygotowania:

Kapustę myjemy i wykrawamy z niej głąb. Wycięcie go musi być dośc precyzyjne, tak aby nie uszkodzić liści, ale też tak, aby dzięki wycięciu łatwo je było potem zdejmować z główki kapusty. W sumie powinien w kapuście powstać otwór w kształcie stożka.

Kapustę włożyć do dużego garnka, najlepiej tak dużeo, aby można było całą kapustę przykryć wodą. Stawiamy na gaz i gotujemy od czasu wrzenia kilka minut, aż wierzchnie liście zmiękną. Zdejmujemy z kapusty te liście, które łatwo odchodzą i z powrotem wkładamy ją do gotującej się wody. Znowu czekamy kilka/kilkanaście minut, aż liście wierzchnie zmiękną i zdejmujemy te, które łatwo odchodzą. Powtarzamy casłą procedurę, aż nazbieramy odpowiednią liczbę liści. Pozostałą część kapusty można użyć przy gotowaniu kapuśniaka. Wody z gotowania kapusty nie wylewamy!

W oddzielnym garnku gotujemy wodę na ryż (około 4 szklanki), na wrzącą i osoloną wodę wrzucamy ryż i gotujemy mniej więcej połowę czasu podanego na opisie opakowania. W czasie gotowania ryż mieszamy co jakiś czas. Podgotowany ryż przelewamy na sitko i opłukujemy bieżącą wodą. Odstawiamy do ocieknięcia.

Mięso mieszamy z jajkami i podgotowanym ryżem (ja robię to ręcznie). Dodajemy do smaku sól i pieprz (nie jestem w stanie podać dokładnie ilości, bo to zależy od gustu i rodzaju soli, jedna sól ma większą wydajnośc, druga mniejszą, ja zazwyczaj dodaję okolo półtorej do dwóch płaskich łyżeczek).

Każdy liść kładziemy po kolei na desce do krojenia. Wykrawamy jego grubszą część jak na zdjęciu:

Następnie układamy odpowiednią ilość masy mięsno - ryżowej:

Następnie przykrywamy mięso kapustą z jednej strony:

Następnie analogicznie przykrywamy mięso z drugiej strony i dopiero wtedy zawijamy zaczynbając od góry całego gołąbka w rulonik:

Przygotowujemy szeroki garnek. Dno przykrywamy liśćmi kapusty i na nich układamy dość ścisło gołąbki, tak aby w czasie gotowania nie rozpadły się:

Tak przygotowane gołąbki zalewamy w garnku wodą pozostałą z gotowania kapusty. Powinna przykrywać gołąbki w całości. Doprowadzamy pod przykryciem do wrzenia, po czym zmniejszamy gaz i gotujemy jeszcze około 90 minut.

Ugotowane gołąbki przekładamy do żaroodpornego naczynia. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni.

Z wody, w której gotowały się gołąbki przygotowujemy sos. Są na to dwa sposoby:

WERSJA I:(sos na zasmażce)

Wodę gotujemy, dodajemy do niej przecier pomidorowy i doprowadzamy do wrzenia, solimy i pieprzymy do smaku, można ewentualnie dodać odrobinę bazylii.

Na patelni rozpuszczamy około 100g masła, dodajemy do niego powoli trochę mąki, ale tylko tyle, aby po połączeniu z masłem masa ciągle wrzała. Dokładnie mieszamy. Jeżeli dodaliśmy za dużo mąki, można ciągle dodać jeszcze więcej masła. Do wrzącej zasmażki dolewamy po trochu wywaru z pomidorów i kapusty, ciągle mieszając i uważając aby wszystko dobrze się połączyło i nie utworzyły się grudki. Przy robieniu takiego sosu należy dostosować ilość mąki i masła do ilości płynu. Nie jestem w stanie podać dokładnych proporcji, bo od ilości zależy gęstość sosu, a to jest kwestia gustuy. Jeżeli nei mamy wprawy, dobrze jest poeksperymentowaći po prostu zrobić pewną ilość zasmażki i dodawać nasz płyn, jeżeli uznamy, że sos jest za mało gęsty, dorabiamy nową zasmażkę i znowu łączymy z naszym płynem. Po jakimś czasie złapiemy wyczucie i problem przestanie istnieć.

WERSJA II (sos zabielany)

Tu podobnie jak wyżej ilość mąki i śmietanki trzeba dostosować do ilości wody i próbować z konsystencją. Samo wykonanie jest szybsze niż sosu z zasmażką. Bo do kubka ze śmietanką wsypujemy mąkę, dokładnie mieszamy i dolewamy do całośći po łyżce wywaru do czasu dokładnie mieszając i usuwając grudki, aż płyn w kubku co najmniej podwoi swoją objętość. Im więcej gorącego wywaru dodamy jeszcze do kubka, tym mniejsze ryzyko grudek w sosie. Tak przygotowany płyn wlewamy do sosu i goptujemy jeszcze przez chwilkę.

ZAPIEKANIE.

Przygotowanym sosem zalewamy gołąbki w naczyniu żaroodpornym i wstawiamy do nagrzanego piekarnika (180 stopni) na około 30 minut. Podajemy gorące. Mozna je jeszcze posypać szczypiorkiem czy drobno posiekanym porem. SMACZNEGO!

poniedziałek, 18 lipca 2011, gosiuwka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Maggie, 88.220.105.1*
2013/03/12 08:26:47
Moja mama jak zyła a teraz siostra i ja podsmażamy gołąbki przed duszeniem zapach jaki się wtedy unosi a potem smak gołąbków jest przez to boski. A do farszu zrumieniona cebulka.
-
2013/03/12 17:40:01
Maggie, takie sposoby są najważniejsze. Ja niestety nie zdążyłam się wiele nauczyć od mamy, ale sporo wiedzy zdobyłam podpatrując teściową :-)